13-09-2018, 16:41
(13-09-2018, 8:42 )Ilona76 napisał(a): Ja nie cierpię Londynu. Miałam tam bardzo nieprzyjemną przygodę z kobietami pochodzenia arabskiego. To miasto dosyć dużymi krokami zmierza do samounicestwienia. Moim zdaniem jest tam teraz więcej "przybyszów" niż rdzennych mieszkańców. Strach wyjść wieczorami z domu. A Polska i nasze wsie oraz miasta są piękne.
W Londynie byłem raptem raz ale dało się zauważyć że stolica Wielkiej Brytanii jest mało angielska jeśli chodzi o rodowitych mieszkańców. Bardzo dużo czarnoskórych. Nie miałem tam jakiś nieprzyjemnych sytuacji. Z arabskimi uchodźcami tak ale to po francuskiej stronie. W Anglii ale nie w Londynie miałem incydent z Afrykańczykami jak cofając uderzyli w moje auto. Uciekli z miejsca zdarzenia. Szkody większej nie zrobili ale źle o nich świadczy po tym jak się zachowali. Jakby były większe szody to bym ich śmiało namierzył bo wiem gdzie pracowali. Szkody niewielkie pomyślałem że naprawię (i tak zrobiłem) ale Ci i dupki uciekli. Po drodze ich widziałem jak wracali. Mógłbym i narobić kłopotu ale nie chciałem. Lakier na atrapie prawie doczyściłem pastą polerską i jak zrobiło się ciemno to okazało się że żarówki zostały wstrząśnięte że musiałem wymienić. Czekając na prom wymieniłem i to całkowity koszt. Niestety nie ładne zachowanie Afrykańczyków. Natomiast co do Anglików to uważam ich za jeden z najbardziej kulturalnych użytkowników dróg. Największą kulturą jazdy i uprzejmością na drodze moim zdanie wykazują się właśnie Anglicy.


