19-06-2018, 9:15
Na Hel wyszło mi 734 km.Na Bieszczady przewiduję coś koło tysiąca.
Oczywiście możliwe są rowerowe podróże na szosówce tylko z pompką,zestawem podstawowych narzędzi i kartą bankową,ale to nie dla mnie już.
Poranna kawa niektórym lepiej smakuje w lesie na wodzie zagotowanej w menażce niż w hotelu czterogwiazdkowym
Oczywiście możliwe są rowerowe podróże na szosówce tylko z pompką,zestawem podstawowych narzędzi i kartą bankową,ale to nie dla mnie już.
Poranna kawa niektórym lepiej smakuje w lesie na wodzie zagotowanej w menażce niż w hotelu czterogwiazdkowym
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


