31-05-2018, 21:35
Zimny nawiew to i mnie kiedyś zaszkodził, choć z zasady nic mi się nie dzieje.
Siedziałam przy łóżku i wentylator owiewał moje spocone plecy. No i wieczorkiem Apapik trza było, i gites.
Wszelkie nawiewy które tworzę, to nie są absolutnie skierowane na istotę żywą, zwłaszcza leżącą.
Wentylator ma wyłączoną opcję kręcenia się, dmucha w kierunku, gdzie nikogo nie ma, czasem odkręcam w innym neutralnym, jak ktoś np. rehabilitantka czyni swoją powinność.
Ale to prawda, nadmuch z oryginalnej klimatyzacji już wielu zaszkodził.
Siedziałam przy łóżku i wentylator owiewał moje spocone plecy. No i wieczorkiem Apapik trza było, i gites.
Wszelkie nawiewy które tworzę, to nie są absolutnie skierowane na istotę żywą, zwłaszcza leżącą.
Wentylator ma wyłączoną opcję kręcenia się, dmucha w kierunku, gdzie nikogo nie ma, czasem odkręcam w innym neutralnym, jak ktoś np. rehabilitantka czyni swoją powinność.
Ale to prawda, nadmuch z oryginalnej klimatyzacji już wielu zaszkodził.


