Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 34 głosów - średnia: 2.88
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Wkurzajace sytuacje na drodze
#21

Z takimi dyndającymi na kieraku tobołami nawet ja bym miał problem.
Jak już kogoś nie stać na sakwę to niech chociaż koszyk założy.
Jakieś dwie dychy kosztuje.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#22

Niektórzy wolą chleb przez miesiąc, niż koszyk za dwie dychy. Tak dzieje się w moich obecnych stronach.
Ludzie tu są patologicznie biedni.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#23

No właśnie. Tak jak Hogan mówi.
Ja ich nie obwiniam za sytuacje które stwarzają na drogach bo są nieświadomi tego co robią. Jako kierowca się wkurzam ale też mam świadomość że też będę ( a może już jestem) stary i już nie funkcjonuję jak kiedyś . A bym chciał żeby tak było i mimo wszystko próbuję realizować swoje życie na tym odcinku w sferze funkcjonowania. Może tak przeciwstawiamy się starości. Nie jest dobre spotkać taką osobę na drodze ale czasami próbuję ich zrozumieć i postawić się w ich sytuacji. 
Czasami dla takiego człowieka to że pojechał rowerem na zakupy to jest jak dla młodego wjazd na przykład Szyndzielnię czy Klimczok. Bywa że mnie irytują tacy użytkownicy dróg ale jak próbuję się postawić w ich miejscu to mi od razu irytacja przechodzi. Pomijam ludzi bez wyobraźni którzy sami proszą się o kłopoty.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#24

Karbon dobrze piszesz. O tym też myślałam. Czasami są i świadomi swojej słabości, ale nie ma im kto zrobić zakupów albo nie potrafią żyć bez ruchu, kiedy całe życie jeździli. Zwyczajnie zwalniam i jadę ostrożniej.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości