Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Jakiegoś "konkretnego" nie mam ale mam wiele dań które lubię. Na pewno podczas jedzenia któregoś z nich poprawi mi się nastrój.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Ja się wtedy bardziej opycham słodyczami.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
A ja właśnie nie i w ogóle zauważyłam od dłuższego czasu, że nie mam żadnej ochoty na słodycze, podniebienie
chyba mi się zmieniło po tych wszystkich dietach :lol:
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Pizze z Lidia może spróbuję.
A sam na poprawę nastroju zamawiam sobie jedzenie z KFC albo idę na azjatyckie jedzenie.
Liczba postów: 15,292
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Ja na stresa, nad ranem, gdy już wszystko było ok, to zżerałem calą czekoladę.Potem przez tydzień nie mogłem patrzeć na to coś i tak mi zostało od kilku tygodni.
Zjadalem to w jakimś kompulsywnym odruchu, w kilka minut.
A generalnie słodkości nie lubię, stąd ta obecna awersja.
Zatem obecnie jestem bez takiego czegoś.
Ale mówi się trudno i żyje dalej.
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Mnie ściska w żołądku i nie mogę jeść.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"