03-07-2017, 17:16
Umarłem . Razem z twoją miłością .
Umarła moja nadzieja
I umarła moja opoka .
Znowu Mój mur pęknął .
Wataha umarłych rozetnie sztyletami moją duszę na kawałki .
Znowu .
Znowu .
Ratuj mnie,
Ocal mnie .
Nie mam broni
nie mam tarczy
nie mam zbroi .
Marzenia przećpałem .
Miłość straciłem .
Sens życia zgubiłem gdzieś po drodze .
Łzy te łzy nigdy nie były tak gorzkie .
Jestem wszystkiemu winny ,szczególnie to,żeś ty winna najbardziej .
Chciałbym usłyszeć magiczne słowa które ktoś,ktokolwiek powie
Wstań, chodź ze mną .
Chciałbym ujrzeć dłoń która pochwyci moją .
Ale jestem sam . Sam z czterema ścianami .
Patrzę na strzykawkę oczyma wyobraźni .
I doskonale wiem,że tak niewiele mnie dzieli od ucieczki z tego teatru cierpienia
Z tego przedstawienia bolączek i problemów .
Wiem ,że mnie dzieli tylko moment od wieczności ...
Umarła moja nadzieja
I umarła moja opoka .
Znowu Mój mur pęknął .
Wataha umarłych rozetnie sztyletami moją duszę na kawałki .
Znowu .
Znowu .
Ratuj mnie,
Ocal mnie .
Nie mam broni
nie mam tarczy
nie mam zbroi .
Marzenia przećpałem .
Miłość straciłem .
Sens życia zgubiłem gdzieś po drodze .
Łzy te łzy nigdy nie były tak gorzkie .
Jestem wszystkiemu winny ,szczególnie to,żeś ty winna najbardziej .
Chciałbym usłyszeć magiczne słowa które ktoś,ktokolwiek powie
Wstań, chodź ze mną .
Chciałbym ujrzeć dłoń która pochwyci moją .
Ale jestem sam . Sam z czterema ścianami .
Patrzę na strzykawkę oczyma wyobraźni .
I doskonale wiem,że tak niewiele mnie dzieli od ucieczki z tego teatru cierpienia
Z tego przedstawienia bolączek i problemów .
Wiem ,że mnie dzieli tylko moment od wieczności ...






