Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Kawa do termosu, robiona nad ranem, by jak będzie trzeba wstać to po nią sięgam.
Odkręcenie termosu to chyba pierwsza moja czynność, pomijając ze jakoś muszę się rozsiąść na tym wyrku by się nie oblać.
I w telefon się gapie, bo i tak muszę budziki powyłączać.
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Ja mam tak jak niektórzy wcześniej opisywali że pewne rzeczy muszą stać w określony sposób i w tym samym miejscu. Wszystko po to żeby większość rzeczy wykonywać automatycznie. Niestety żonka lubi co jakiś czas "jeździć" z meblami po pokojach i przestawiać przedmioty "żeby było inaczej". To mnie irytuje ale nic nie mówię bo myślę sobie że może to ja mam "hopla" na tym punkcie a nie żona z przestawianiem. A może oboje mamy coś nie tak pod sufitem. Nie znoszę bałaganu.
Rano musowo kawa. Mogę ją zrobić nawet nie otwierając oczu bo wiem gdzie co jest na pamięć. O ile żonka nie poprzestawia.
Po kawie koniecznie śniadanie. Obojętne która by to nie była godzina (3, 4, 5 czy 6:00). Później poranny przegląd internetu. Głównie wiadomości.
To chyba większość z moich codziennych nawyków.
Z tych niecodziennych to przynajmniej raz w roku wyjazd na wakacje i jeden kilkudniowy wyjazd nad Bałtyk. W tym roku niestety może być to niewykonalne.
To tak z grubsza te główniejsze nawyki.
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
U żony przestawianie mebli wynika chyba z chęci odmian w wyglądzie pomieszczenia.