15-11-2016, 17:46
Zapewne, każdy z nas, z jakiegoś powodu, ma takie miasta w swojej pamięci, które nie sprawiają
przyjemności, nie mamy ochoty tam wracać czy zwyczajnie, wewnętrznie, czujemy, jakby nas
od takiego miasta odpychało.
Jednym z takich miast dla mnie, jest Berlin. Nie wiem dlaczego, mam niechęć do tego miasta, bo
wspomnienia mam raczej miłe, choćby fascynacja widoku na Berlin, nocą. Niewiele miast
prezentuje się tak pięknie ale mimo to, coś mnie od niego odpycha.
W Niemczech, mam jeszcze kilka takich miast, choćby Ulm. Te miasto z kolei, zapamiętałam, jako
miasto brudu, syfu, chuligaństwa i jako jedynego miasta w Niemczech, gdzie na dworcu
widziałam bezdomnych.
Tak samo, jak wiele ludzi, zachwyca się widokiem Sztokholmu w Szwecji czy Paryżu we Francji.
Mi te dwa, kompletnie nie przypadły do gustu, są zlepkiem wszystkiego w jednej kupie.
Tak bym je określiła. Odniosłam wrażenie, że nie sposób tam przejść ulicą aby ktoś nie trącił
Ciebie ramieniem, stanowczo za ciasno.
A Ty? Jakich miast nie lubisz?
przyjemności, nie mamy ochoty tam wracać czy zwyczajnie, wewnętrznie, czujemy, jakby nas
od takiego miasta odpychało.
Jednym z takich miast dla mnie, jest Berlin. Nie wiem dlaczego, mam niechęć do tego miasta, bo
wspomnienia mam raczej miłe, choćby fascynacja widoku na Berlin, nocą. Niewiele miast
prezentuje się tak pięknie ale mimo to, coś mnie od niego odpycha.
W Niemczech, mam jeszcze kilka takich miast, choćby Ulm. Te miasto z kolei, zapamiętałam, jako
miasto brudu, syfu, chuligaństwa i jako jedynego miasta w Niemczech, gdzie na dworcu
widziałam bezdomnych.
Tak samo, jak wiele ludzi, zachwyca się widokiem Sztokholmu w Szwecji czy Paryżu we Francji.
Mi te dwa, kompletnie nie przypadły do gustu, są zlepkiem wszystkiego w jednej kupie.
Tak bym je określiła. Odniosłam wrażenie, że nie sposób tam przejść ulicą aby ktoś nie trącił
Ciebie ramieniem, stanowczo za ciasno.
A Ty? Jakich miast nie lubisz?










