Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Napęd na wał Kardana fajna sprawa. Piasek się nie dostaje jak w przypadku łańcucha.
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Jak jeździłem motocyklami enduro to po każdym wypadzie łańcuch myłem i smarowałem. A trochę jest przy tym pracy. Kardan fajna sprawa. Miałem kilka sztuk motocykli z napędem na wał.
W enduro niestety nie ma racji bytu bo są duże uskoki na zawieszeniu. W enduro się "lata" motocyklami w powietrzu i jeździ po dużych nierównościach. Na szosę "turystycznie" to komfortowe rozwiązanie.
Dla rowerów także!
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Cytat:siodło pewnie i damskie, ale może coś bardziej "miętkiego".
Tak się składa,że te miękkie siodła nie są najlepsze.Tworzywo pokryte pianką,albo żelem nie dostosuje się do użytkownika roweru jak zawieszony w kilku punktach kawałek skóry.Może skórzane siodła nie są najładniejsze i wyglądają staroświecko jednak jak na moje nie wymyślono jeszcze w tym temacie nic doskonalszego.Najlepsza rekomendacja to to,że są nieprzerwanie produkowane od ponad stu lat w tej samej formie(tylko te kosmiczne ceny).
W smarowaniu łańcucha najbardziej chodzi o to,żeby użyty smar nie przyklejał piasku i był wodoodporny.Mimo szerokiej gamy smarów łańcuchowych oferowanych przez renomowanych producentów pewnie na zawsze pozostanę przy kąpieli w roztopionej parafinie z dodatkiem smaru grafitowego.
Rower z napędem na wał-tak szczerze powiedziawszy to nie wiem czy zastosowano w nim przeguby kardana-nie przyjął się ze względu na sporą wagę,skomplikowaną budowę i wyższą cenę w porównaniu z łańcuchem.No i jak dla mnie minusem tego rozwiązania jest niemożność pominięcia martwego punktu korb przez zastosowanie cykloidalnej przedniej tarczy.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Oj nie Robociku, takie siodełko, zdecydowanie dla kobiet odpada. Pamiętam jeden wypad na około 100 km i jego
skutki z podobnym siodełkiem. To były moje początki, niedoświadczonego rowerzysty na dalekie trasy i jak widzisz, do
dziś to pamiętam. Miałam dosłownie rany w kroku. A w czasie jazdy, jak nie miałam co wymyślić, to obwiązałam
siodełko bluzą z polaru. Dla kobiet, siodełko musi być krótsze, szersze i miękkie, jak chodzi o dalekie trasy.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 863
Liczba wątków: 29
Dołączył: 29 Jul 2014
Reputacja:
79
Płeć: Mężczyzna
A to z tyłu to śmigło ogonowe?