Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

PIS likwiduje rządowy progaram in-vitro
#21

Co by tu jeszcze dorzucić...
Jestem zdecydowanie za in-vitro.
Niektórzy obawiają się,że ta metoda może w przyszłości doprowadzić to tworzenia chimer człowieka z innymi gatunkami,ale spokojna głowa.Nie wydaje mi się to możliwe kiedykolwiek,tak że aspektów moralnych przeciw nie widzę.

A że kosztuje?Jakie były koszty chorób zakaźnych do czasów Alexandra Fleminga,Ludwika Pasteura i im podobnych?Gdyby byli ubodzy i nie stać by ich było na prowadzenie badań nadal marli byśmy jak muchy na powiedzmy ospę.
Myślę,że in-vitro to kolejny milowy krok nauki we właściwym kierunku.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#22

Tylko po co taki milowy krok, skoro nic nie daje? Daje jedynie "rozpieszczanie" tych, co mają uprzedzenia do porzuconych
dzieci, które z pewnością potrzebują więcej miłości, niż te, które sobie ktoś zaplanuje?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#23

Czy nic nie daje...?
Penicylinę odkryto przy okazji innych badań tylko dla tego,że ktoś nie zachował odpowiedniej sterylności.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#24

Jak mieliby coś odkryć przy metodzie in vitro, to by się już to stało, bo ten naukowy wyczyn, jest już wynaleziony a niestety, nie
ma dodatkowej "penicyliny". tease2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#25

(03-12-2015, 16:11 )shogan napisał(a):  Tylko po co taki milowy krok, skoro nic nie daje? Daje jedynie "rozpieszczanie" tych, co mają uprzedzenia do porzuconych
dzieci, które z pewnością potrzebują więcej miłości, niż te, które sobie ktoś zaplanuje?

Co to znaczy, że nic nie daje i przede wszystkim, jak możesz rozgraniczać ile miłości potrzebuje dziecko? Czy miłość macierzyńska jest zależna od tego, czy zaplanowałam dziecko, czy nie? To znaczy, że skoro planuję z partnerem dziecko po 3 latach związku, to mam mu dać mniej miłości, niz temu, które wzięłabym np. z okna życia? Poza tym nie zapominaj, o czym pisałam wcześniej, że wiele dzieci trafia do rodzin zastępczych dlatego, że rodziny te chcą kasy i nie są to tylko przypadki, które pokazują od czasu do czasu w tv.
Zgadzam się z Filipem, że jest to na pewno milowy i właściwy krok.

Zgadza się też, że jest to decyzja polityczna - PIS nie zrobi niczego, czego nie zaakceptuje kler, podobnie jak nie zaakceptuje aborcji, czy nakaże nadal naukę religii w szkole i już bez wyboru ew. na etykę.

A mnie osobiście byłoby wszystko jedno, czy byłabym z in vitro, czy adoptowana - ludzi ocenia się po tym, co robia. Można być złodziejem z naturalnego zapłodnienia, a dobrym człowiekiem z in vitro.
Odpowiedz
#26

Już drugi raz mylisz Filipa z Ro_botem ubawa2

I co Ty wypisujesz? Odwracasz całkowicie sytuację, nie myśląc o konsekwencjach.
Matka, która sama urodzi, zawsze bardziej takie dziecko będzie kochała ale tu nie o tym była mowa.
Była mowa o tym, że matki idą na wygodę i wolą in vitro, zamiast wziąć pod opiekę dziecko z domu dziecka.

Co do sytuacji, że biorą dzieci dla kasy, to i genetyczne matki wyprawiają niezłe cyrki, także to akurat nie
jest żaden argument, bo i mając dziecko z metody in vitro, tak samo matka wcale nie musi kochać tego
dziecka.

Dam jeszcze inny przykład i bardzo istotny dla kobiet, które same rodziły!

Po pierwsze, matka co sama urodzi, to zapamięta takie przeżycie na zawsze. Oczywiście, mam na uwadze to, że
chodzi o rodziny gdzie w ogóle nie mogą mieć dzieci ale została poruszona sprawa pieniędzy a za pieniądze, to
nie sądzę aby para chciała dziecko z in vitro bo kocha dzieci lub chce mieć dziecko, tylko taka matka, co
chce dziecko za kasę(chodzi mi o opłatę za in vitro), to chce dlatego, że nie chce "swego ciała psuć".

Po drugie, kobieta która rodziła naturalnie a ta co miała cesarkę, to jest w tym ogromna różnica, bo matka co

rodziła przez cesarskie cięcie, zawsze ma mniej miłości dla dziecka, to niestety jest udowodnione.
I myślę, że takie samo podejście miałby matki do dzieci z metody in vitro.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#27

Faktycznie, pomyliłam Ro_bota z Filipem - przepraszam obu ubawa2

Przeczytaj swoje ostatnie zdanie, z którego jasno wynika, ze dzieci porzucone potrzebują więcej niz planowane.
Nie jest też prawdą, że matka, która urodzi dziecko będzie je bardziej kochała od..., jakiego? A dzieci z in vitro kto rodzi, bo przecież nie są to dzieci porzucone, więc przeczysz sama sobie.
Kiedy matka sama urodzi, to zapamięta to na całe życie, a z in vitro nie urodzi i nie zapamięta?
Nie jest to pójście na wygodę i chęć "nie psucie swego ciała" - wybacz, taki argument to dla mnie totalna bzdura.
Nie chdziło mi o dzieci z in vitro, kiedy pisałam na temat kasy - chodzi mi o rodziny zastępcze, tam zdarza sie to często (to akurat znam). Ale oczywiście w "normalnych" - Twoim zdaniem rodzinach, gdzie matka urodziła naturalnie jest też mnóstwo przekrętów.
Dziecko z in vitro kobieta rodzi tak, jak z naturalnego zapłodnienia, więc praktycznie wszystkie Twoje argumenty są bezpodstawne.
Pozostaje natomiast pytanie do Twojego toku myślenia - dzieci z adopcji nie są urodzone przez matkę adopcyjną więc..., kobieta nie zapamięta, będzie darzyć mniejszym uczuciem? powiedziałam Ci - przeczysz sama sobie.
Odpowiedz
#28

Cały czas o tym piszę i uważam za mocny argument przeciwko metodzie in vitro, mianowicie to, że porzucone dzieci potrzebują więcej miłości.
I takiej oczekują od rodziców, którzy ich adoptują a której nie otrzymają, bo tacy rodzice wybiorą metodę in vitro.
Nie wiem co Ty miałaś na myśli pisząc o pieniądzach ale z wypowiedzi Robocika, jasno wynika, że chodziło o płacenie za in vitro, że
to będzie tylko dla bogaczy. Nie odnosiłam się z tą wypowiedzią akurat do Ciebie.
Natomiast co do rodzin zastępczych, to odpowiedziałam do Ciebie, że tak samo różne cyrki dzieją się tam, gdzie matką jest, matka biologiczna.
na to nie ma reguły i to nie jest żaden argument.

Po prostu, nie czytasz uważnie i wszystko podporządkowujesz niesłusznie, do swoich wypowiedzi. ubawa
Kończę dyskusję w tym temacie, bo nie widzę sensu powtarzania w kółko, że jest to metoda niemoralna i nietaktowna.
Jak też ogólnie zła przede wszystkim dla tych dzieci z tej metody. Nie miałabym czystego sumienia, jak przytaknęłabym
na takie hybrydy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#29

Widzę,że rozmowa de facto in-vitro zatacza szersze kręgi a mianowicie o pieniądze i miłość do sierot.

Oszczędności można znaleźć gdzie indziej zamiast kosztem nauki czy medycyny.Jak chociażby z finansowania Kościoła,sportu,partii politycznych ect.z budżetu państwa.
Trudny temat do przebrnięcia-zbyt wielu ważniaków na tym korzysta.

A ilu ludzi potrafi przysposobić cudze dzieci?Gdyby natura nie wyposażyła nas w egoistyczną dbałość przede wszystkim o własne geny świat był by lepszy,albo już dawno by nas na nim nie było.

P.S.Muszę zmienić kolor avatara bo faktycznie jest podobny do Filipa.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#30

(03-12-2015, 19:05 )ro_bot napisał(a):  Widzę,że rozmowa de facto in-vitro zatacza szersze kręgi a mianowicie o pieniądze i miłość do sierot.

Oszczędności można znaleźć gdzie indziej zamiast kosztem nauki czy medycyny.Jak chociażby z finansowania Kościoła,sportu,partii politycznych ect.z budżetu państwa.
Trudny temat do przebrnięcia-zbyt wielu ważniaków na tym korzysta.

A ilu ludzi potrafi przysposobić cudze dzieci?Gdyby natura nie wyposażyła nas w egoistyczną dbałość przede wszystkim o własne geny świat był by lepszy,albo już dawno by nas na nim nie było.

P.S.Muszę zmienić kolor avatara bo faktycznie jest podobny do Filipa.

Przepraszam Robociku ale faktycznie patrzyłam na kolor, a nie przeczytałam nicka ubawa2

W porządku Hogan, już kończę - sytuacja patowa obie zostajemy przy swoich zdaniach.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości