Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

PIS likwiduje rządowy progaram in-vitro
#1

Uważam że to skandal odbierać bezpłodnym parom szansę na posiadanie dzieci .  Ludzie ci przeżywają dramat a panowie i panie w rządzie jeszcze ich pogrążają . W imię czego ?
Odpowiedz
#2

Hym... nie jestem za metodą in vitro, także więc w moich oczach, zasłużyli na plus.  ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

A co jest złego w in-vitro ? Bo nie rozumiem.
Odpowiedz
#4

To nie po bożemu.
Prokościelny rząd nie mógł postąpić inaczej.
Teraz in-vitro będzie tylko przywilejem bogatych.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#5

Gdzieś czytałem, że koszt 1 poczęcia tą drogą to 40-50 tys z budżetu. To stanowczo zbyt drogo. Nie zgadzam się w wielu sprawach z PISem, ale zgodzę się, że państwo powinno pomagać już żyjącym dzieciom.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#6

Bardzo trafna uwaga Filipie.

A do tego, in vitro, to nie jest nic dobrego. Pomyśl Belial o tym, ile dzieci jest w domach dziecka. Niech takimi
się zaopiekują a nie chcą cudów.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Zapłodnienie in vitro (IVF) – krok po kroku
[Obrazek: 1359111333.jpg]



Zapłodnienie pozaustrojowe, nazywane potocznie zapłodnieniem in vitro (IVF), oznacza zapłodnienie komórek jajowych kobiety poza jej ciałem. Wskazaniem do IVF mogą być obniżone parametry nasienia niezależnie od przyczyny, niemożność wywołania owulacji, niedrożność jajowodów, niepowodzenia przy wykorzystaniu innych metod wspomaganego rozrodu, nieznana przyczyna niepłodności.
Badania przygotowujące do in vitro
Przed rozpoczęciem cyklu zapłodnienia pozaustrojowego pacjentka  wykonuje zestaw badań laboratoryjnych.
Zgoda na in vitro
W każdej klinice pary przystępujące do zabiegu wyrażają pisemną zgodę na przeprowadzenie pełnej procedury IVF.
Stymulacja hormonalna
Cykl in vitro rozpoczyna zazwyczaj stymulacja hormonalna. W pojedynczych przypadkach może być  iv vitro w cyklu naturalnym.
Kontrolowana hiperstymulacja jajników ma na celu pobudzenie do wzrostu i równoczesnego dojrzewania licznych pęcherzyków jajnikowych, a tym samym zwiększenie liczby potencjalnie dojrzałych komórek jajowych. W cyklu naturalnym dojrzewa zwykle tylko jedna komórka jajowa.
Sposób stymulacji zawsze jest ustalany indywidualnie (lek i jego dawkowanie dopasowane jest od pacjentki i ściśle związane ze wcześniejszą diagnostyką). W momencie, kiedy lekarz stwierdzi odpowiedni wzrost pęcherzyków jajnikowych (badanie USG) oraz właściwy poziom hormonów w organizmie (badania laboratoryjne) stymulacja zostaje zakończona i pacjentkę przygotowuje się do pobrania komórek jajowych.
W okresie stymulacji zaleca się wstrzemięźliwość seksualną do momentu oddania przez Partnera nasienia do zapłodnienia. Ale pacjentki mogą prowadzić normalną aktywność zawodową.

Pobranie komórek jajowych
Pobranie komórek jajowych ma miejsce 34-36 godzin po podaniu ostatniego zastrzyku kończącego stymulację. Zastrzyk ma na celu przygotowanie komórek jajowych do pobrania. Wiele kobiet obawia się tego zabiegu – niepotrzebnie. Jest to krótki, kilkuminutowy zabieg polegający na nakłuciu igłą (pod kontrolą ultrasonograficzną) wszystkich widocznych pęcherzyków w obu jajnikach, celem pobrania płynu pęcherzykowego zawierającego komórki jajowe. Ich identyfikację w trakcie trwania zabiegu przeprowadza embriolog.
Zabieg standardowo, po konsultacji z anestezjologiem, przeprowadzany jest w krótkim dożylnym znieczuleniu ogólnym. Dzięki temu pacjentka nie odczuwa dolegliwości fizycznych. Zastrzyk ma również działanie uspokajające. Pobranie komórek jajowych ma miejsce zwykle w godzinach porannych. W tym dniu pacjentki muszą być na czczo (minimum 6 godzin bez jedzenia i picia). Czas odzyskania sprawności po zabiegu nie przekracza 1 godziny, a pobytu w klinice 2-3 godzin. W dniu punkcji zaleca się pacjentkom zwolnienie z pracy i nie prowadzenie pojazdów (na życzenie pacjentka otrzymuje zwolnienie od lekarza).
Pobranie nasienia
Nasienie, po kilkudniowej wstrzemięźliwości płciowej, partner oddaje tuż przed punkcją lub może je dostarczyć z domu. Niekiedy może zaistnieć konieczność uzyskania plemników przez zabieg z jądra lub najądrza.

Zapłodnienie komórek
Pobrane dojrzałe komórki jajowe oraz odpowiednio przygotowane nasienie partnera przenosi się do inkubatora i czeka się na zapłodnienie pozaustrojowe. W następnej dobie embriolog ocenia liczbę zapłodnionych komórek jajowych oraz ich pierwsze podziały. Informację o liczbie zapłodnionych komórek jajowych przekaże państwu telefonicznie lekarz prowadzący.
[Obrazek: in_vitro_schemat.jpg]
W niektórych przypadkach nie czeka się na samoistne zapłodnienie komórek jajowych i wykonuje się mikromanipulację – ICSI. Jest to wstrzyknięcie plemników do cytoplazmy komórek jajowych. Wskazaniem do zastosowania tej techniki są zwykle nieprawidłowe wyniki badania nasienia, nie dające pewności zapłodnienia w warunkach in vitro. Stosuje się ją również tedy, gdy wykonywane w przeszłości próby zapłodnienia pozaustrojowego kończyły się niepowodzeniem.
Transfer zarodków
Zwykle większość, ale nie wszystkie pobrane komórki jajowe ulegają zapłodnieniu. W zapłodnionych komórkach jajowych następują podziały komórkowe. Kiedy w drugiej dobie po punkcji osiągną stadium 4-8 komórkowych zarodków, są podawane do jamy macicy. W wybranych przypadkach embriolog wraz z lekarzem decyduje o podaniu zarodków w następnych dniach. O ilości podawanych zarodków decyduje lekarz w porozumieniu z pacjentami. Pozostałe zarodki są zamrażane. O tym, które zarodki będą zamrożone decyduje embriolog na podstawie oceny ich jakości i możliwości dalszego rozwoju po rozmrożeniu.
Zabieg wprowadzenia zarodków do jamy macicy jest bezbolesny i wykonuje się go za pomocą cienkiego cewnika. Pacjentka po zabiegu, po krótkim odpoczynku, może udać się do domu. Okres, począwszy od punkcji jajników wymaga podawania leków zwiększających szansę na zagnieżdżenie podanych zarodków. Leki i dawki leków są ustalane indywidualnie przez lekarza. W okresie po podaniu zarodków zalecamy oszczędzający tryb życia, ograniczenie aktywności fizycznej oraz wstrzemięźliwość seksualną do czasu testów ciążowych. Po ok. 12 dniach od transferu zarodków określamy poziom hormonów ciążowych (HCG) – informuje on o skuteczności przeprowadzonego leczenia.
Oczekiwanie na wynik
Najtrudniejszym okresem zarówno dla pary , jak i  zespołu kliniki jest oczekiwanie na wynik leczenia. Oczekiwania po poddaniu się zabiegowi in vitro są ogromne, dlatego wielkie mogą być także rozczarowania. Nawet w najlepszych ośrodkach na świecie odsetek ciąż uzyskanych metodami zapłodnienia pozaustrojowego rzadko przekracza  40-45%. Cierpliwości i wytrwałości wymaga również długi okres ciąży oraz oczekiwanie na poród dziecka.
Powikłania po zabiegu in vitro
Dla większości z pacjentek stosowane leczenie będzie całkowicie bezpieczne. Nie mniej w nielicznych przypadkach mogą wystąpić skutki uboczne terapii, takie jak:
• zespół hyperstymulacji (1–2% przypadków) – związany z nadmierną i zwykle nieprzewidywalną odpowiedzią organizmu na podawane leki hormonalne. Najczęściej występuje w formie łagodnej i wiąże się z powiększeniem rosnących pęcherzyków jajnikowych do rozmiarów torbieli. W cięższych przypadkach, występujących sporadycznie, może zaistnieć konieczność hospitalizacji. Objawy hyperstymulacji mogą pojawić się od kilku do kilkunastu dni po transferze zarodków i zwykle wskazują na wczesny etap ciąży.
• krwawienia, zakażenia – wiążą się najczęściej z punkcją jajników. Odpowiednie przygotowanie Pacjentek sprawia, iż powikłania te zdarzają się niezwykle rzadko.


Autor: InviMed Europejskie Centrum Macierzyństwa
 
Myślę, że z upływem czasu naukowcy taką metodą będą prowadzić doświadczenia celem mieszania gatunków...czytałam, że   w pewnych laboratoriach są prowadzone już takie doświadczenia...istnieje całkiem realna możliwość, że filmy SF staną się rzeczywistością, która przerośnie najśmielsze wyobrażenia...dlatego ten kierunek wydaje się być niebezpiecznym, wymaga od naukowców niezwykłej uwagi, rozwagi, dyscypliny i ...sumienia, bo już zdarzają się przez niesolidność pracowników pomyłki, kobiety rodzą nieswoje dzieci...dlatego na dzień dzisiejszy mam mieszane uczucia ze wskazaniem na NIE....ale zapłodnienie  in vitro to prywatna sprawa ludzi decydujących się na nie ale z kieszeni prywatnej, bez refundacji...te pieniądze lepiej przeznaczyć na dzieci   żyjące, cierpiące, z ciężkimi schorzeniami...dla ratowania ich nie ma tysięcy zł, natomiast na in vitro wydaje się miliony.
Odpowiedz
#8

(02-12-2015, 20:45 )ro_bot napisał(a):  To nie po bożemu.
Prokościelny rząd nie mógł postąpić inaczej.
Teraz in-vitro będzie tylko przywilejem bogatych.

Bardzo trafny post . Tu jest pies pogrzebany . Jakoś nie wierzę w troskę PIS o dzieci żyjące w domach dziecka . Po drugie nie każda kobieta jest w stanie pokochać dziecko adoptowane .
Czeka nas państwo wyznaniowe niestety , i średniowiecze.Cytując Kacpra Pilcha " Czarne chmury się zbierają nad Rzeczpospolitą Panie Pułkowniku "
Hogan in-vitro to nie cud to nauka
Odpowiedz
#9

ro_bot napisał(a):To nie po bożemu.
Prokościelny rząd nie mógł postąpić inaczej.
Teraz in-vitro będzie tylko przywilejem bogatych.

A co jest po bożemu Ro_bot?
Po bożemu, to znaczy mieć dużo dzieci np w rodzinach patologicznych, gdzie kobieta często bywa gwałcona i nie ma nawet gdzie sie odwołać, nie może korzystać z aborcji, bo zostaje wyklęta przez kler, (zresztą i tak państwo nie dopuszcza do tego, nawet przy gwałcie), a  lekarze wymyślają "prawo sumienia".
Daje się dzieci do rodzin, które często biorą je tylko z chęci zysku (to akurat znam bliżej) i takich rodzin nie jest mało.
Nie wierzę w pomoc w adopcji dzieci ze strony PIS, a po bożemu, to znaczy mieć dużo potomstwa nie patrząc, czy jest sie w stanie je wychować. Na in vitro decydują się ludzie, którzy mogą utrzymać dziecko, dać mu warunki do życia. Wiem, że pary brały kredyty i zadłużały się, żeby skorzystać z tej metody.
W tej chwili, podczas rzadów PIS wszystko będzie "po bożemu" dlatego, że są partią konserwatywną praktycznie podporządkowaną duchowieństwu.

Zmieniłam nick na "Ro_bot", bo miałaś wpisane "Filipie" ubawa
hogan
Odpowiedz
#10

Ja to ich bym nazwał sektą a nie partią. W ogóle mieszanie religii czy kościoła do polityki jest skandaliczne . Kler powiien zajować się sprawami wiary a nie mieszać się do polityki i ingerować w wolność ludzi - in-vitro , aborcja , eutanazja
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości