Ocena wątku:
  • 33 głosów - średnia: 3.24
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Cierpienia....
#11

(24-10-2015, 20:06 )ro_bot napisał(a):  Póki co,jednak płacz jest pierwszym głosem człowieka a jęk ostatnim pożegnaniem.

W odniesieniu do Biblii,jedno co przychodzi mi do głowy to cierpienie jest wystawieniem człowieka na próbę jak w Księdze Hioba.

Co do cierpienia Jezusa Chrystusa nie wiem czy to ten temat,ponieważ nawet nie wszyscy chrześcijanie uważają Go za Boga a człowieka.

Tak, tak jest ale nie z winy Boga lecz przez grzech Adama i Ewy... jak spojrzymy pod katem wiary. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

(24-10-2015, 20:41 )mysz napisał(a):  he, he...chętnie obwiniłabym Pana Boba za  wszystkie nieszczęścia i kataklizmy...tylko nie znam takiego...to jakiś nowy szef? :lol:

No tak.... Zweryfikowałem światopogląd i to całkiem przypadkowo.
Poszukam wytłumaczeniai umocnienia gdzieś, tylko gdzie....?
Odpowiedz
#13

Z pewnością u siebie, bo to Twoje bóstwo ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

(24-10-2015, 20:24 )Adamm napisał(a):  Ja tam uważam że najprościej to Pana Boba obwinić za wszystkie cierpienia i potknięcia a nie bawić się w poszukiwanie winnych.
W sumie jest Szefem...

Myślę Adamie, że Hogan powinna się Tobie bliżej przyjrzeć. To nie jest miejsce, dla niedojrzałych emocjonalnie osób. Podszywasz się pod kogoś kim nie jesteś i urządzasz sobie kabaret.
Odpowiedz
#15

Niech szuka w powieściach Jacka Londona-pełnych apoteozy trudu,walki i cierpienia.

Adammie,zarzucałeś mi,że dokuczam Lenovowi a sam zachowujesz się nie lepiej traktując zbyt lekko jego wcale nierozrywkowe tematy.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#16

Kara była ostatnią rzeczą, jakiej Bóg chciał, o czym świadczy choćby następująca wypowiedź: Jeżeli zaś tego nie posłuchacie, będę potajemnie płakał nad waszą pychą. Będę płakał nieustannie i zamienią się w potoki łez moje oczy, bo trzoda Pańska idzie w niewolę. [Jr 13,17]. 


Niektórzy sądzą, że wszystko, co się dzieje, wynika z woli Bożej. Wierzą zatem, że Bóg powoduje cierpienia. Kiedy na przykład dochodzi do klęsk żywiołowych, uznają je za Boży sposób karania grzeszników.
Biblia jasno wskazuje, że Bóg nie sprowadza na nas cierpień. Dowiadujemy się z niej, że gdy ktoś przechodzi trudności, nie powinien mówić: „Przez Boga jestem doświadczany”. Dlaczego? Ponieważ Bóg „nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza” (Jakuba 1:13). Innymi słowy, nigdy nie sprowadza na nas przeciwności życiowych ani cierpień, które z nich wynikają. Takie zachowanie świadczyłoby o niegodziwości, a „Bóg naprawdę nie postępuje niegodziwie” (Hioba 34:12).

Skoro za nasze cierpienia nie jest odpowiedzialny Bóg, to kto lub co jest ich źródłem? To przykre, ale ludzie często są krzywdzeni przez innych niedoskonałych ludzi (Kaznodziei 8:9). Zdarza się też, że jakiś cios spada na nas z powodu „nieprzewidzianego zdarzenia” — po prostu w nieodpowiednim czasie znaleźliśmy się w nieodpowiednim miejscu  (Kaznodziei 9:11). Biblia podaje, że w ostatecznym rozrachunku to „władca tego świata”, Szatan Diabeł, ponosi odpowiedzialność za ludzkie cierpienia, bo „cały świat podlega mocy niegodziwca” (Jana 12:31; 1 Jana 5:19). Właśnie on — a nie Bóg — sprowadza na nas cierpienia.
Bóg zna nasze boleści i o tym możemy przeczytać w księdze Wyjścia 3:7: „Dobrze znam boleści, jakich doznają”.
Bóg wie, że ludzie cierpią ale niedługo położy temu kres o czym możemy przeczytać w Objawieniu 21:4: "otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło”.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

Bez urazy, ale bardzo mi się nie podoba takie traktowanie Pisma jak robi tu Hogan. Najpierw własne twierdzenie, a potem pasujący do tego twierdzenia wyrwany werset z Biblii. Tak czynią m. in. ŚJ i tak można udowodnić wszystko.
Hogan jest apologetką Boga, ale jak dla mnie to wypaczanie Jego natury i urabianie na swoją modłę.
W Biblii można wskazać przykłady, że to Bóg zatwardza serca czyniących zło np. faraona. Bóg utwardził jego serce, a potem zsyła plagi, by faraona przełamać. Lud Izraela, błądził grube dziesiątki lat po pustyni, zapewne przyjemne to nie było.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#18

A jakie to niby traktowanie Biblii Filipku? Czy napisałam coś, co nie jest zgodne z Biblią? Czy dopisałam jakikolwiek cytat do Biblii?
Otóż nie, napisałam to, co w Biblii jest napisane.
Jest też napisane, że to co działo się kiedyś, nie tyczy się nas dzisiaj. Także więc przykłady choćby z Faraonem, nie są stosowne
w tym przypadku. Kiedyś tak ale dziś nie.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

(25-10-2015, 11:17 )Filip napisał(a):  Bez urazy, ale bardzo mi się nie podoba takie traktowanie Pisma jak robi tu Hogan. Najpierw własne twierdzenie, a potem pasujący do tego twierdzenia wyrwany werset z Biblii. Tak czynią m. in. ŚJ i tak można udowodnić wszystko.
Hogan jest apologetką Boga, ale jak dla mnie to wypaczanie Jego natury i urabianie na swoją modłę.
W Biblii można wskazać przykłady, że to Bóg zatwardza serca czyniących zło np. faraona. Bóg utwardził jego serce, a potem zsyła plagi, by faraona przełamać. Lud Izraela, błądził grube dziesiątki lat po pustyni, zapewne przyjemne to nie było.

Rozumiem, że bardzo dobrze znasz biblię Filipie, skoro stawiasz tak ostre zarzuty. Bo przyznasz, że należałoby dobrze się zapoznać z argumentacją, porównać z tym, co na dany temat mówi biblia, a dopiero wtedy, wyrazić opinię. Póki co, nie zauważyłem, abyś po za zarzutami, posłużył się argumentacją biblijną, która rzekomo zaprzecza logice i prawdzie-bo taką pozostaje, dopóki nie znajdziesz dowodów przeciwko niej. 
A może po prostu opierasz się na plotkach? Dowiedź, że jest inaczej, a później stawiaj ewentualne zarzuty.
Odpowiedz
#20

(22-10-2015, 12:08 )Lenovo napisał(a):  Czy Bóg sprowadza na nas cierpienia?
Niektórzy uważają, że wszystko, co się dzieje, wynika z woli Bożej. Wierzą zatem, że Bóg powoduje cierpienia.
Kiedy na przykład dochodzi do klęsk żywiołowych, uznają je za Boży sposób karania grzeszników.
Czy podzielacie ten sposób myślenia? Co o tym sądzicie?

Bóg nikogo z nic nie karze.Nawet za tzw.Grzech Pierworodny Bóg ludzi nie ukarał. Im bardziej ludzie oddalaja sie w postepowaniu od woli Bożej tym więcej nieszczęść muszą na siebie ściagac,no i ściągają.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości