O kurczę a ja Wam powiem, że taki pierwszy pierwszy pocałunek pamiętam do dzisiaj i mega miło wspominam. Facet, na punkcie którego miałam młodzieńczego fioła :3 no ale nie wyszło. Smutno się historia skończyła ale ten pocałunek i inne z nim mam gdzieś zapisane w sercu

później uczyłam się na koledze

hahahahaha jakieś niby randki ale też nie wyszło, chyba to jednak nie było to ale kumplujemy się do dzisiaj, więc nie jest najgorzej

obydwaj nie palili i może też dlatego, palacz to dla mnie katorga. Takiego trampka w ustach można mieć, że bleeeee.
Mój obecny i chyba ostatni całuśnik też nie pali, więc jupiii
Ależ mi się teraz historie poprzypominały :3