Ankieta: Czy Nowak był dobry czy zły
Dobry
Zły

Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 2.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dobry czy zły ?
#11

Ja bym zabił Pawlaka.
Odpowiedz
#12

Kierował bym się pismem świętym i napewno bym niezabił. Zapytał bym się pana Pawlaka czy śmierć Wojtka przyniesie mu ukojenie. Jeśli Wojtek by był w Chrystusie miałby życie wieczne.
Odpowiedz
#13

(21-02-2023, 16:34 )Zenobia napisał(a):  Problem w tym, że nie ma możliwości zatrzymania pociągu.
Nie było o tym wspomniane ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

Sądziłam, ze to się rozumie samo przez się. Zawsze są TYLKO DWA wyjścia.
Ale teraz będę bardziej szczegółowa.
A ty Gruby z tą biblią, to całkiem odpłynąłeś.
Nie rób więcej takiej kaszany bo psujesz zabawę.... kumasz ?

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#15

Już wiem! Sama położyłabym się na tory i wszyscy byliby uratowani, bo pociąg by się wtedy zatrzymał... no chyba, że
by nie zdążył ale tamci by wszyscy ocaleli.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

Dobra... tym razem dylemat, w którym są trzy wyjścia. Możecie wybrać tylko jedno z nich !

Jest w kraju spore miasteczko otoczone b.wysokim, grubym murem z tylko jedną pilnie strzeżoną bramą.
To miasteczko w którym mieszkają wyłącznie szczęśliwi ludzie.
Nie ma tam bezrobocia, sąsiedzkich sporów, nienawiści, chorób, biedy, wypadków, drożyzny... włodarze miasteczka są uczciwi i nikt nie musi płacić podatków, a policja i lekarze nie są potrzebni... jednym słowem utopia.

ALE.. ! -
W podziemiach ratusza jest mroczne pomieszczenie, z klamką tylko na zewnątrz, w którym "żyje" niewinne dziecko,
bez światła, ciepła, b. chore, na jednym paskudnym posiłku dziennie i to właśnie ono zbiera na sobie wszystkie nieszczęścia,
które omijają mieszkańców.
Do osobliwego pomieszczenia każdy może dojść i uwolnić dziecko.
I tu kolejne ALE.

 Są tylko trzy  możliwe wyjścia :
1-Jeśli wypuści się to dziecko- to mieszkańców opuści szczęście i wrócą wszystkie codzienne nieszczęścia.. i jeszcze gorzej.

2- Można dziecko zobaczyć ale zostawić w podziemiach- samemu wrócić do utopii a potem żyć ze świadomością,
     że "moje szczęście jest okupione nieszczęściem kogoś  niewinnego".

3- Można też wypuścić dziecko, samemu zająć jego miejsce w ciemnicy bez klamek, wziąć na siebie
    wszystkie cierpienia dziecka i wegetować tam ze świadomością, że wielu szczęśliwców (z owym dzieckiem na czele)
    - o tobie zapomni  i będzie  żyć szczęśliwie jakby nic się nie stało.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#17

1. Nie można poświęcać jednostki dla ogółu
Odpowiedz
#18

Także wybieram jedynkę ale widzę też inne rozwiązania takiej sytuacji. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

Ja wybrałabym wyjście nr. 2. !

Bo  w pierwszym wyjściu :
- Jeśli cierpi tylko jedna osoba to chyba lepiej niż gdyby miało cierpieć ileś tam tysięcy ludzi wraz z uwolnionym dzieckiem na czele.
Bo mieszkańcy będą, chorować, będą rozboje i bieda a owo dziecko będzie cierpieć wraz z nimi.
 Czyli nie uszczęśliwimy owego dziecka tylko powiększymy liczbę nieszczęśliwców.

 Co do trzeciego wyjścia- Znając różnicę między szczęściem a jego brakiem, nigdy nie zostałabym z własnej woli cierpiętnicą.
Cierpieć za miliony ? To dobre dla straceńców.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#20

Patrzę na to inaczej, że wybierając jedynkę, nikt w zasadzie nie ucierpi, bo i tak cierpimy. Po prostu, życie wróci
do normy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości