Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 14 głosów - średnia: 3.14
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Moje nuty antydepresyjne
#61

Wiem, że trochę odeszłam od głównej ścieżki muzyczno tanecznej, ale to przecież nie tragedia.
Nie lubię zbyt ciasnych klatek i chociaż lubię proste ścieżki... to jednak nie jestem w tym ortodoksyjna.

 BTS to nie tylko zespół koop, nie tylko siedem odrębnych osób ale to społeczność, bractwo i jedna wielka osobowość.
To nie  ogromny bukiet najpiękniejszych róż szlachetnego gatunku wyhodowany przez ogrodnika, ale to bukiet kwiatów różnych i różnistych, tych co rosły w ogrodzie, szklarni, na łące i przy wiejskim parkanie..
Tych kilku młodych mężczyzn to wciąż dzieci, którym zabrakło w dzieciństwie zabawy, wygłupów i zwyczajnej rodzicielskiej czułości.
 W Korei okazywanie uczuć jest nie na miejscu... (chociaż podobno idą zmiany).
Nieczęsto na ulicy zobaczysz przytuloną lub  trzymającą się za ręce parę  i.t.p.
Tymczasem nasi chłopcy często się przytulają, płaczą a nawet rozdają buziaczki... jakby szukali straconego czasu, który im zabrano.


[Obrazek: cd03ccce2da807cemed.jpg]



Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#62

Teraz powrót na stację początkową.
 Piosenka z tekstem lidera (RM), który zaadresował go do siebie samego. 
To przez ten utwór, odwołano występ w Beijing gdyż lidera zeżarła trema i strach, że wszystko się posypie.
No bo jak może odnieść choćby mały sukcesik ktoś bez marzeń i perspektyw, a takim właśnie RM postrzegał siebie na tamten czas.

 Sądzę, że właśnie tekst jest  w tym teledysku NAJWAŻNIEJSZY !




Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#63

Min Yoongi czyli Suga.
 Wychowywany przez babcię, skłócony z rodziną, niechętny do nauki, wagarowicz. Nie interesowała go nauka lecz muzyka.
W drodze do jego dojrzałości wiele się zmieniało, ale ogólnie-było źle.
Gdy miał koreańskie 13 lat (w Polsce lat 12), Yoongi wylądował na ulicy.  Współpracował z raperami- amatorami i dzięki temu mógł sobie pozwolić na miskę ryżu czy zupkę ramyun (czyt : ramion).... ale często głodował.
W domu rodzinnym zjawiał się rzadko bo nie był tam mile widziany, gdyż w porządnej koreańskiej rodzinie dzieci muszą być posłuszne a Suga był zbuntowany.
Gdy został zwerbowany do BTS- też miał pretensje , gdyż chciał śpiewać ale nie tańczyć. Nikt wtedy jeszcze nie znał jego tajemnicy czyli wieloletniej nieleczonej kontuzji po wypadku.
Nie tylko na scenę wchodził oklejony plastrami przeciwbólowymi.
Dopiero rok czy da lata temu poddał się operacji ze względu na zbliżający się termin służby wojskowej .

[Obrazek: 2c5b4cd694fa1939.jpg]

Aż po którymś koncercie dowiedział się, że na widowni jest jego rodzina,  Gdy chłopcy pozdrawiali swoich fanów, Suga przeszukiwał konkretny sektor aż ich znalazł.  Padł na kolana by się ukłonić a potem zwyczajnie się rozbeczał.




Jak obecnie układają się jego rodzinne związki- media milczą... Suga również.

W teledysku MIC DROP (1:20 min) Suga śpiewa :
Jasne światła prowadzące naprzód
Myślałeś, że nam się nie uda,
ale wiedzie mi się dobrze - przepraszam
Przeprasza za Billboard
Przepraszam za światową skalę
Przepraszam mamo, że twój syn odnosi same sukcesy
Wypełniamy za was synowski obowiązek...

Patrz teledysk poniżej

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#64

Wiem że miała być muzyka ale wszystko- oprócz blasków, posiada również swoje mroczne momenty.
Na scenie BTS to radosna siódemka ślicznych i rozbrykanych młodzianów a czy ci, co ich podziwiają - zdają sobie sprawę ,
co dzieje się za kulisami ?
 Nie będę się rozwodzić ale wklepię filmik a raczej składankę wielu scen zza kulisów.
Nie potrzebne nawet polski napisy, bo to to nagrano wystarczy za całą opowieść.
BTS to maszyna do robienia pieniędzy, to kura znosząca złote jajka dla budżetu państwa, wytwórni... tylko: jakim kosztem ?
I co się do cholery dzieje z Jungkook w piątej minucie ?




A teraz, chłopcy pójdą w kamasze i do 2025 roku  nie zobaczymy ich na scenie.
Co wojskowa fala zrobi z nimi przez te kilka lat? aż boję się myśleć.
Już dwukrotnie podejmowano rozmowy aby dla niektórych skrócić  służbę wojskową - to nie ma wieści, że się dogadano.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#65

Burza hormonów u chłopaków w pewnym wieku, to temat, o którym w Korei się nie rozmawia.
Wokół ładne dziewczyny a w głowie kudłate myśli.
 Sami muszą sobie radzić z tym "problemem".  Koledzy pod przysłowiowym trzepakiem czasem coś podpowiedzą.

BTS wyszedł na przeciw i chociaż w Korei to temat tabu nasi chłopcy poruszyli ten niewygodny temat.
 Strażnicy moralności orzekli, że utwór jest seksistowski i nakłania do złych zachowań.
Tymczasem nasi chłopcy tylko chcieli obnażyć problem ukazując coś, od czego żaden młody człowiek się nie uwolni.. ani ten biedny ani bogaty, ani obdartus ani cwaniaczek...



Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#66

Z moich małych zachwytów powstało coś, co mogłoby być samodzielnym terapeutycznym blogiem.
No cóż, w dalszym ciągu dialog forumowy jest dla mnie trudny do ogarnięcia.
Aż dziw, że mnie jeszcze adminka za tą moją wylewność nie zbeształa.
Jeszcze kilka filmików z pierwszych krążków aby zamknąć tematykę BTS  i wezmę w obroty inną dziedzinę mojej terapii.





Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#67

Ty nie zdajesz sobie sprawy, ile radości mi sprawiasz swoimi postami!
Pisz, pisz, pisz ile wlezie ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#68

(23-10-2022, 10:53 )Zenobia napisał(a):  I co się do cholery dzieje z Jungkook w piątej minucie ?
Upadł ale chyba tylko na chwilę z wyczerpania, bo potem wstał ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#69

Omdlenia Jungkook'a są zbyt częste a nikt nie wie, dlaczego tak się dzieje.
Gdy zemdlał i padł na glebę podczas koncertu na stadionie, - chłopcy przestali śpiewać, widownia ucichła a medycy zjawili się w kilka minut. Po dłuższej chwili- koncert wznowiono.
Od tego czasu stanem jego zdrowia zainteresowali się lekarze ale nawet w szpitalu
 nie znaleziono żadnej konkretnej przyczyny, więc zawyrokowano, że to wynik przepracowania.
Teraz ekipa medyczna jest zawsze w pełnym pogotowiu tuż za sceną a w zasięgu rąk czekają na chłopców urządzenia z tlenem.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#70

Jako dziecko, czyli w wieku 8- 12 lat, mdlałam bardzo często i tak samo, żaden lekarz nie mógł znaleźć
przyczyny. A ja nadal mdlałam. Dopiero na stare lata, dowiedziałam się, że mam zwężoną jedną tętnicę sercową.
Normalnie, każdy człowiek jedną ma zwężoną ale ja mam zwężoną tę drugą a nie tę co wszyscy i to jest przyczyna
moich omdleń, bo jest zły przepływ krwi do serca.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości