Ocena wątku:
  • 29 głosów - średnia: 2.72
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Grzegorz Braun przeciw lucyferianom
#31

Oj Filip, teraz to już takie bajki opowiadasz...
Nie ba bardziej wrogo nastawionej stacji jak Tusk Vision Network.
Poza tym jest jeszcze Polsat, są różnej maści RMF-y Zetki, Jest superstacja.
Rzadowi podlega tylko TVP. Jednak te stacje wolą relacjonować antyrządowe zadymy, bo to i ciekawsze i przy tym nie trzeba wielkiego wysiłku.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#32

(27-10-2020, 13:16 )jozekkg napisał(a):  Rzadowi podlega tylko TVP.
A dla przykładu media o. Rydzyka, to komu naganiają wyborców? Jakiej partii ludzie, tam maja antenę do dyspozycji? Przecież nie robią tego za darmo. ubawa2

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#33

Panowie, bez przesady i wytykania. ubawa
Wszystkie media kłamią, tak to niestety wygląda. Przeczytajcie mój wcześniejszy post.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#34

Józio sęk w tym, że tutaj chodzi o dokonanie wyboru. To nie jest tak, że aborcja i będą wszystkie kobiety się "skrobać" naprawdę. Jak można narzucać coś człowiekowi? Są to bardzo trudne tematy.
Pomyśl o mnie, wiesz jak wygląda moje życie. Wiecznie prochy. Nie chcę dziecka świadomie ale nie ma 100% antykoncepcji. Oczywiście- można nie uprawiać seksu ale nie sprowadzajmy go tylko do tego, że ma służyć jedynie do prokreacji. Ale do brzegu. Jak myślisz, jeśli jem tyle prochów to skąd pewność, że moje dziecko nie będzie już od początku naznaczone wadą? I to z mojej winy. Bo żarłam chemię. I uwierz, że do końca życia musiałabym żyć z tą świadomością, że przeze mnie dziecko jest chore.
Nie mogę poddać się sterylizacji bo ta forma jest w Polsce tak samo zabroniona. Co w tym przypadku? Ciąża i co? Mam się zabić? Są to mega trudne tematy i przykre jest to, jak społeczeństwo jest podzielone. Dajmy wszystkim możliwość wyboru. Nie zmuszajmy do porodów kobiet, które tego nie chcą. To ich sumienie, ich decyzje. My po prostu patrzmy na siebie. Szanuję kobiety, które rodzą chore dzieci, nie będę rzucać kamieniami w te, które dokonały aborcji bo kim że ja jestem? Jestem marnym człowiekiem, nie mnie oceniać życie innych. Sama siebie mogę ocenić ale nigdy innych.

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#35

Jrestem przeciwnikiem aborcji, ale i tak uważam, że powinna być dopuszczalna w pewnych przypadkach. Trybunał Konstytucyjny posunął się za daleko, nie wiem co oini mieli w głowie wydając takie orzeczenie. Tzw. kompromis w sprawie aborcji funkcjonował od lat i nikt nie uważał że jest sprzeczny z konstytucją.
Odpowiedz
#36

Otóż to Boni, można być przeciwnym ale chodzi właśnie o ten wybór, który teraz odbierają kobietom. To co się wydarzyło jest nie do ogarnięcia. Śp. Lech Kaczyński sam powiedział, że "Jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją to uważam, że osiągnięty 15 czy 14 lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie można naruszać. Powtarzam- NIE WOLNO NARUSZAĆ" a co teraz robi jego brat? Bogu ojczyzny się znalazł, będzie rządzić co kobieta może a co nie. Już pomijam fakt, że uciekanie się do wiary chrześcijańskiej jest pomylone z racji tego, że coraz więcej ludzi nie utożsamia się z chrześcijaństwem i nie chce by ktokolwiek wpychał się im w życie.

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#37

(27-10-2020, 18:28 )bonaparte napisał(a):  Trybunał Konstytucyjny posunął się za daleko, nie wiem co oini mieli w głowie wydając takie orzeczenie.
Posłusznie wykonali polecenie Kaczyńskiego. Przekroczyli w ten sposób swoje uprawnienia. To Sejm z woli wyborców stanowi prawo. TK ma jedynie funkcje kontrolną nad Sejmem, dbając o jakość prawa. A tu jaka funkcja kontrolna? To orzeczenie, to zmiana prawa.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#38

No akurat Kaczyński raczej nie jest zwolennikiem grzebania w tej ustawie. Sam podobno na jakimś partyjnym zebraniu to powiedział.
Również, co już pisałem, PiS jako partia całościowo, też nie jest zwolennikiem zakazu aborcji, co pokazały wszystkie wcześniejsze głosowania w tym temacie. Są jednak w tym ugrupowaniu osoby, które chcą radykalnego zakazu aborcji. Zresztą w każdym innym też można by takie znaleźć, jednak oficjalnie się nie ujawnią, żeby nie wylecieć z partii.
Ktoś, jakaś grupa, wystosował zapytanie do TK, i ten opierając się na Konstytucji, której tak zaciekle bronią nawet, a może i głównie, środowiska lewicowe, orzekł niezgodność ustawy z tą właśnie Konstytucją. Wyrok jeszcze chyba nie został upubliczniony. Myślę jednak, że znajdzie się w nim również uzasadnienie.

ewus napisał(a):Nie chcę dziecka świadomie ale nie ma 100% antykoncepcji. Oczywiście- można nie uprawiać seksu ale nie sprowadzajmy go tylko do tego, że ma służyć jedynie do prokreacji.

Racja. 100% antykoncepcji to jedynie 0% seksu. A 95% Ci nie wystarczy. My z żoną nie używamy żadnej antykoncepcji i póki co panujemy nad tymi sprawami. Myślę, że zachowując maksimum ostrożności i stosując jakąś antykoncepcję te wspomniane 95% osiągniesz.

Popatrz na to z innej strony. Pod kołami samochodu też nie chcesz zginąć, albo ulec wypadkowi samochodowemu, prawda? Jednak chodzisz po ulicy, jeździsz rowerem a nawet samochodem. Nigdy nie wiesz jakiego debila spotkasz.
W sprawach prokreacji masz więc o wiele większą kontrolę. ubawa2

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#39

Wyrok w TK zapadł, czyli jest już wszystko oficjalnie i jest to wina wyłącznie Kaczyńskiego i Dudy.

22 października Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie zgodności z konstytucją art. ustawy z 1993 r., która zakazuje aborcji, ale dozwala dokonania jej w pewnych okolicznościach, w tym przy ciężkim uszkodzeniu dziecka w okresie prenatalnym albo też w przypadku ciężkiej choroby prowadzącej do śmierci [...] Ten wyrok jest całkowicie zgodny z konstytucją, co więcej w świetle konstytucji innego wyroku w tej sprawie być nie mogło - zaznaczał na początku przemówienia prezes PiS.


------------------------------------------


PiS doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że siłą protestów jest powszechność przekonania, że czwartkowy wyrok z 22 października głęboko narusza prawa kobiet. Niezgoda na zaostrzenie i tak restrykcyjnego prawa aborcyjnego jest czymś, co łączy osoby o przekonaniach lewicowych, prawicowych, liberalnych. W tłumie maszerują nie tylko osoby, które są za aborcją na żądanie, ale także te, które satysfakcjonował dotychczasowy stan prawny. Są tam osoby zarówno wierzące, jak i niewierzące.

Co jednak najistotniejsze – po ulicach maszerują nie tylko osoby, które popierają akcje w kościołach, czy to małe pikiety, czy zabieranie głosu podczas mszy, rzucanie na tacę ulotek, ale także osoby, które w takich akcjach nie chciały uczestniczyć.

Z tej różnorodności przekonań protestujących PiS zdaje sobie sprawę, bo to właśnie czyni te protesty tak politycznie niebezpiecznymi. Mówienie o „lewackim faszyzmie”, „lewackich bojówkach”, jest zaklinaniem rzeczywistości. Kaczyński liczy na to, że skupiając się na kościołach, protesty zniechęcą do siebie część uczestniczek, a także te środowiska, które do tej pory deklarowały poparcie dla protestów, na przykład kibiców piłkarskich.
Kto najbardziej obroni kościoły

Czy kościoły rzeczywiście były obiektem ataków, jak to przedstawia PiS? W poniedziałek 26 października wieczorem tłum demonstrantów stał przez dwie godziny pod kościołem św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży tylko dlatego, że zebrała się tam grupka narodowców, którzy wcześniej poturbowali Klementynę Suchanow. Przedtem tłum, który szedł z blokady ronda de Gaulle’a w stronę Trybunału Konstytucyjnego, omijał kościół obojętnie.

W akcji „Słowo na niedzielę” uczestniczyły te osoby, które miały na to ochotę. Żadne z wydarzeń w kościołach nie było centralnie organizowane w takim rozumieniu, w jakim organizowane były blokady ulic, czy zbiórki pod domem Jarosława Kaczyńskiego.

Na murach kościołów pojawiały się graffiti z oskarżeniami kleru tak samo, jak pojawiały się napisy na budynkach administracji rządowej. Michał Moskal, przewodniczący Forum Młodych PiS, namaszczony na koordynatora „kościelnej straży”, pisze na Twitterze o „przemocy wymierzonej w wiernych”. Ale do fizycznych ataków nie dochodziło. Przeciwnie, to raczej osoby manifestujące były siłą wypychane z kościołów, szarpane, a nawet zrzucane ze schodów.

Jarosław Kaczyński opiera swoje wezwanie na zakrzywionym obrazie protestów, ale liczy na to, że uda mu się doprowadzić do tego, by rzeczywiście pod kościołami dochodziło do fizycznych konfrontacji. Na mobilizacji PiS-owi zależy tak mocno, że w wieczornym wydaniu „Wiadomości” zdecydowali się pokazać setkę z wypowiedzią Roberta Bąkiewicza. Na co dzień narodowcy są w telewizji publicznej niemal nieobecni.

Wzywając działaczy PiS do akcji pod kościołami, Kaczyński liczy też na to, że nie odda skrajnej prawicy lauru „największych obrońców tradycji”.

https://oko.press/kaczynski-udajac-obron...ze-to-tak/

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#40

hogan napisał(a):W tłumie maszerują nie tylko osoby, które są za aborcją na żądanie, ale także te, które satysfakcjonował dotychczasowy stan prawny. Są tam osoby zarówno wierzące, jak i niewierzące.
Skoro uczestniczą w proteście to znaczy, że popierają aborcję. Skoro popierają aborcję, to jakie to są osoby wierzące?

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości