Ocena wątku:
  • 15 głosów - średnia: 3.27
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy byłeś kiedyś w Związku Zawodowym
#1

Mieliście z tego jakieś profity?
Odpowiedz
#2

Chyba nie byłam albo nic o tym nie wiem ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Trzeba się zapisać, żeby w nim być.
Odpowiedz
#4

Aha, to pewnie nie byłam a może dali coś pod nos do podpisania a ja nawet nie wiedziałam co :lol:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Ja się zapisałem. Składka mniej niż 1% wynagrodzenia, a sporo osób się zapisywało. oczko
Odpowiedz
#6

Za komuny takie rzeczy były. Czy byłem? Nie pamiętam... Po jakimś czasie na pewno jakieś zasoby uwolni z wpłaconych składek. Osobiście bym wolał wrzucać do skarbonki. Wtedy jest gwarancja wypłacalności.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#7

Z tego co kojarzę, to dobra sprawa na przykład gdy kogoś zwolnią, wtedy związki stają w obronie
i zazwyczaj taka osoba wraca na swoje stanowisko. Do nich można zgłaszać wszystko co jest związane
z daną pracą i zawsze się wygrywa. Jakieś wykorzystywanie, zaległe urlopy czy nieodpowiednie zarobki.
Wszystkim się zajmą w trybie natychmiastowym, to taka obrona do praw pracownika.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Moje wnuki będą mogły mówić, że mieli dziadka w Solidarności.
Odpowiedz
#9

ZZ to nie musi być solidarność, to związek.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

W małych mieścinach przy niedużych zakładach pracy związki zawodowe to fikcja.
Ich działalność sprowadzała sie do obrony przekrętów i pijoków po kolesiowskiej linii.
Podziękowałem za takie związki.
Zresztą teraz nikt za bardzo nie chce podskakiwać.Może gdyby działa się krzywda miały by sens.Ostatnio pracodawcom zrzedła mina bo o dobrych pracowników coraz trudniej tak więc też za bardzo nie fikają.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości