Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 61 głosów - średnia: 2.93
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rowerowe podróże-małe i duże

Pomiziam za uchem. ubawa2

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz

Chyba maskotkę albo może w ZOO ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

Te milusińskie raczej starają się unikać kontaktu z nami.I trudno im się dziwić.
Był przypadek,że facet wybrał się na grzyby z pieskiem,który wytropił misia.Piesek zaczął misia obszczekiwać co owego wkurzyło.Pogonił go a że piesek uciekł do pana-bo gdzieżby indziej-panu parę zadrapań misią łapką się oberwało.
No a jak turyści śmieci przesiaknięte zapachem żarła zaczną wokół siebie rozrzucać to mogli by być tylko zdziwieni,że żaden niezbyt sympatyczny gość ich nie odwiedził.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz

Tak sobie żartuję.
Kiedyś w Krynicy Morskiej widziałam lochę dzika z warchlakami. Ludzie podchodzili, sadzali na nią dzieci i robili zdjęcia. Stałam z boku i czekałam kiedy mamusia zaatakuje.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz

Mam to szczęście, że zwierzęta widuję niemal za oknem.
Sarny podchodzą pod sam dom, wyjadając spady jabłek w sadzie, a i dzik się czasem zapedzi, choc te przeganiamy bez litosci.
W ubiegłym roku kręcił się misiaczek przez dwa miesiące latem, ale potem poszedł dalej.
Teraz za to grasuje wahata wilków, co jest jakby trochę mniej zabawne. Póki co - 8 może 10 sztuk.

Ot, uroki mieszkania na wsi poza wsią ubawa
Odpowiedz

Dziki ogólnie nie są groźne ale właśnie matka z młodymi, nawet może odebrać coś negatywnie i zaatakuje
ale jak są to dorosłe "miejskie" osobniki, to nie zaatakują. Ja to dziki zawsze musiałam omijać szerokim
łukiem ze względu na psa, bo ten bawić się z nimi chciał a one z kolei, nie są zbyt chętne do zabawy. ubawa
Prawie codziennie miałam pod oknami dziki w Gdyni i to na osiedlu bloków. Norma... tam wszędzie sobie
chodziły jak chciały ale były już na tyle "inteligentne", że nawet nauczyły się przez pasy przechodzić :lol:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

Taaa, miasto i dziki. W Olsztynie miałam tak kiedyś o 6 rano. Wychodzę na przystanek, a tam 3 sztuki równo ryją trawnik.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz

Kiedyś pokazywałam fotki jak u mnie wyglądały trawniki, zryte jak po pobojowisku ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

U mnie dziki też za oknem są. Chodzą jak święte krowy, do tego sarny, lisy i wilki. Mało tego mam małego zająca, nie wiem jakim cudem on jeszcze żyje ale codziennie mi kica pod oknem rano, przechodzi przez podwórko i znalazł sobie miejscówkę do drzemki pod drzewem bzu oczko

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz

Fajnie masz, jak w leśniczówce ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości