Pozwólcie, że wyrażę swoje zdanie w tej sprawie, gdyż pochodzę ze szlacheckiej ale wychowana byłam
w "chłopskiej" rodzinie, czyli dziadkowie to szlachta ale już tatko, jest zwykłym robolem.
Cofając się w czasie, z pewnością z mamą ślubu by nie wziął, bo On by był chłopem pańszczyźnianym
a mama poruszałaby się po dworach.
Prawdą jest, że dawniej(jakie to były lata, pomijam, bo z pewnością nie za mego życia, czy za życia
moich rodziców), ludzie byli niepiśmienni, jako dziecko pamiętam we wsi u dziadków ludzi starszych, co
jeszcze czytać i pisać nie umieli. Jak jest dziś? Nie wiem, być może cywilizacja poszła bardziej do przodu, wraz
z coraz to młodszym pokoleniem ale z pewnością też, znajdą się jeszcze ludzie, co nie potrafią czytać i pisać.
Teraz kwestia wyjaśnienia określenia "plebs", bo zauważyłam kilkakrotne użycie owej frazy.
Nie wiem w jakim znaczeniu zostało użyte a raczej czy użyte w prawidłowym "miejscu", bo
plebs, to może być ktoś z miasta, jak i ze wsi ale zawsze ktoś, niżej położony.
A więc gdy Robocik napisał "plebs" w zdaniu(cytuję):
Cytat:Na miejscu Mieszka I też wszedłbym w chrześcijaństwo,nawet za cenę ubocznej niedogodności jaką przyniosły za sprawą napływającego duchowieństwa umiejętność pisania i czytania przez plebs.
Moje pytanie do zacytowanego zdania:
Czy masz na myśli wszystkich niżej położonych?
Jeśli tak, to zwróć uwagę na to, że plebs miejska, zawsze będzie wyżej położona od plebsu wiejskiego.
Dlatego chciałabym mieć pewność, kogo miałeś na myśli, pisząc "plebs".
Następnie Filipek, napisał(cytuję):
Cytat:Plebs nie nauczył się czytać, bo ciemny był i czytać nie potrafił aż do XX weku
Owszem, plebs na wsi, do dziś zdarza się, że ma jeszcze problemy z piśmiennictwem ale bez przesady, w XX wieku, to
już raczej każdy umiał czytać i pisać, może z małymi, nielicznymi przypadkami.
Dalej Filip napisał:
Cytat:Kościołowi do dzisiaj nie pali sie do oświecania plebsu, bo mu to nie na ręke.
Po pierwsze- jaki kościół masz na myśli kogo? Ludzi czy budynek, kościół w jakim wyznaniu?
Po drugie- jak chodzi o kościół katolicki, to tam też szerzył się plebs, bo mało który ksiądz umiał
czytać lub pisać, tym bardziej zakonnice. A jeszcze bardziej, plebs kościelny na wsi.
Dalsza wypowiedź Filipka:
Cytat:Uważam za bardzo prawdopodobne, co z resztą już tu pisałem, że chrześcijaństwo na ziemiach polskich już istniało wcześniej
Chrześcijaństwo istnieje od chwili pojawienia się Jezusa na ziemi ale zostało wypaczone przez instytucje religijne i przerobione
każde, na swoją modłę.
Jak to ma się do Mieszka I?
Ma się tak, że Mieszko I należał do szlachty, był blisko kościoła i biskupów katolickich, przyjął ich religię dla własnego
dobra i być może, w dobrej wierze dla reszty ludności. Tego nie wiemy, możemy jedynie domniemywać ale
stało się ogólnie źle, bez względu na to kto to zapoczątkował, bo przez to do dziś, kościół katolicki cały czas
wtrąca się, a nawet można rzec, na współ- rządzi w sprawach politycznych. Polityka, nie zrobi nic, bez opinii
kościoła a kościół zrobi wszystko, bez zgody polityki, do tego to doszło i jest to złe, bo przez to kościół
rzymsko- katolicki, narzuca wszystkim swoją religię.
W ten sposób, kościół chciał zapobiec nie-piśmiennictwu, tępiąc rzekomych pogan, uważających ich nie tyle
co za tych co nie umieją pisać i czytać(bo każde społeczeństwo, umiało pisać i czytać ale niekoniecznie tak, jak
tego chcieli od nich inni) ale to był doskonały pretekst do przymuszenia do swojej wiary, nawet sposobami
morderczymi.