Ocena wątku:
  • 7 głosów - średnia: 2.86
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Fasolka po bretońsku
#1

[Obrazek: 2zg5ljd.jpg]
Odpowiedz
#2

Nie ma lepszego dania niż fasolka po bretońsku.
Odpowiedz
#3

U nas kiedyś w barze takim była super.
Ale to jak byłem dzieckiem, to za Katarzyny Wielkiej było
Znaczy dawno.
Budynek jeszcze stoi, tyle że bank tam ma siedzibę
O Tarnowie piszę, nie o tej metropolii co teraz mieszkam
Odpowiedz
#4

A ja dziś zrobiłam i bardzo dobra była

miłości złotą nić snujesz, snujesz .......
Odpowiedz
#5

Do Bretanii ją można sprzedawać.Niech poznają naszą rodzimą kuchnię żercy owoców morza i maślanych ciasteczek.

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#6

Fasolkę czy bigos albo gołąbki i kartacze, zawsze robią w takiej ilości, że mogę wojsko nakarmić ubawa2
A swoją drogą, uwielbiam wszelkie takie dania kociołkowe, zwłaszcza na jesieni.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Ciężkie danie. Też uwielbiam jednogarnkowe, sycące itd...
Jednak dla mnie "za ciężkie".
Wolę gulasz, leczo, bogracz itd...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#8

https://pl.wikipedia.org/wiki/Breto%C5%84czycy

Bretończycy przybyli z Brytanii do Bretonii więc być może jest to takie jakby z Brytanii danie, a nie francuskie więc może dlatego dobre.
Francuskie jedzenie nie jest za dobre według mnie. Przynajmniej ja nigdy nie jadłem nic dobrego francuskiego.
Odpowiedz
#9

Boni, to nie jest danie francuskie, brytyjskie ani bretońskie. To zwykłe polskie danie ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości