Ocena wątku:
  • 14 głosów - średnia: 2.57
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Wróg mego wroga moim przyjacielem
#1

W powyższym temacie  rozpocznę ciekawą dyskusję.

Chodzi  mi tu o trzymanie "sztamy"   Polski  z USA.

Czy naprawdę są naszymi  przyjaciółmi  czy też  "skumali" się z nami dla własnych wymiernych korzyści ?

Zapraszam do dyskusji.

"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Odpowiedz
#2

Chcą mieć swoje przyczółki w Europie. A rząd PIS jest bardzo za, bo im strasznie imponuje jak przyjedzie Pompejo albo Trump i powie coś dobrego o nich. Samo USA ma sporo kasy z kontaktów zbrojeniowych z Polski.
Odpowiedz
#3

Dla korzyści. Poza tym mają "dwie pieczenie na jednym ogniu".
W razie czego "mięso armatnie", kupca na zbędny sprzęt, poparcie bez względu na ruchy, itd...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#4

Wróg mego wroga moim przyjacielem. Czyli Polska jest wrogiem czy USA? Jak USA jest Twoim wrogiem, to Polska jest Twoim wrogiem?
A jeśli to Polska jest Twoim wrogiem, to USA jest wrogiem Polski? To w takim razie kto jest przyjacielem?
Myślę, że tytuł jest źle sformowany. fizja5 

Albo inaczej!

USA jest Twoim wrogiem a dla USA Polska jest wrogiem ale dla Ciebie jest przyjacielem.
Czy też
Polska jest Twoim wrogiem a dla Polski USA jest wrogiem ale dla Ciebie jest przyjacielem.

Trochę to pogmatwane...

Ogólnie uważam, że obecny polski rząd kompromituje się i ośmiesza przed USA. A jakie łączą ich stosunki, wiedzą tylko oni.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Z USA trzeba trzymać.Lepiej chyba z nimi niż z Putinem.Tylko co do zakupów zbrojeniowych - to raczej powinno się poczekać aż będą mieli innego prezydenta bo ten jest raczej biznesmenem niż politykiem i nas ogołoci z pieniędzy doszczętnie.

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#6

Myślę, że każdy rządzący, w każdym kraju myśli wyłącznie o tym aby jego krajowi było lepiej lub aby nabić
swoją kabzę. Ten, który patrzy na dobro swego kraju, też wcale nie ma na myśli ludzi ale kraj, jako państwo.
I przez to decyzje często nie są trafione, bo na zysku państwa, cierpią obywatele.
Dlatego rozumiem Trampa, bo chce jak najwięcej zysków dla swego kraju ale i dla siebie.
I jak ma dobre układy z Polską, to z pewnością są to dobre układy dla pozoru a w między czasie, zrobią swoją.
Żadna "przyjaźń" między krajami nie jest prawdziwa i każda wiąże się z machlojkami.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości