Wróg mego wroga moim przyjacielem -
satox - 23-08-2020
W powyższym temacie rozpocznę ciekawą dyskusję.
Chodzi mi tu o trzymanie "sztamy" Polski z USA.
Czy naprawdę są naszymi przyjaciółmi czy też "skumali" się z nami dla własnych wymiernych korzyści ?
Zapraszam do dyskusji.
RE: Wróg mego wroga moim przyjacielem -
bonaparte - 23-08-2020
Chcą mieć swoje przyczółki w Europie. A rząd PIS jest bardzo za, bo im strasznie imponuje jak przyjedzie Pompejo albo Trump i powie coś dobrego o nich. Samo USA ma sporo kasy z kontaktów zbrojeniowych z Polski.
RE: Wróg mego wroga moim przyjacielem -
karbon - 23-08-2020
Dla korzyści. Poza tym mają "dwie pieczenie na jednym ogniu".
W razie czego "mięso armatnie", kupca na zbędny sprzęt, poparcie bez względu na ruchy, itd...
RE: Wróg mego wroga moim przyjacielem -
hogan - 23-08-2020
Wróg mego wroga moim przyjacielem. Czyli Polska jest wrogiem czy USA? Jak USA jest Twoim wrogiem, to Polska jest Twoim wrogiem?
A jeśli to Polska jest Twoim wrogiem, to USA jest wrogiem Polski? To w takim razie kto jest przyjacielem?
Myślę, że tytuł jest źle sformowany.
Albo inaczej!
USA jest Twoim wrogiem a dla USA Polska jest wrogiem ale dla Ciebie jest przyjacielem.
Czy też
Polska jest Twoim wrogiem a dla Polski USA jest wrogiem ale dla Ciebie jest przyjacielem.
Trochę to pogmatwane...
Ogólnie uważam, że obecny polski rząd kompromituje się i ośmiesza przed USA. A jakie łączą ich stosunki, wiedzą tylko oni.
RE: Wróg mego wroga moim przyjacielem -
Dezyderiusz - 23-08-2020
Z USA trzeba trzymać.Lepiej chyba z nimi niż z Putinem.Tylko co do zakupów zbrojeniowych - to raczej powinno się poczekać aż będą mieli innego prezydenta bo ten jest raczej biznesmenem niż politykiem i nas ogołoci z pieniędzy doszczętnie.
RE: Wróg mego wroga moim przyjacielem -
hogan - 23-08-2020
Myślę, że każdy rządzący, w każdym kraju myśli wyłącznie o tym aby jego krajowi było lepiej lub aby nabić
swoją kabzę. Ten, który patrzy na dobro swego kraju, też wcale nie ma na myśli ludzi ale kraj, jako państwo.
I przez to decyzje często nie są trafione, bo na zysku państwa, cierpią obywatele.
Dlatego rozumiem Trampa, bo chce jak najwięcej zysków dla swego kraju ale i dla siebie.
I jak ma dobre układy z Polską, to z pewnością są to dobre układy dla pozoru a w między czasie, zrobią swoją.
Żadna "przyjaźń" między krajami nie jest prawdziwa i każda wiąże się z machlojkami.