28-08-2018, 23:01
![[Obrazek: piesek-696x473.jpg]](https://merdacz.pl/wp-content/uploads/2018/03/piesek-696x473.jpg)
Schronisko – nad ranem dzieje się koszmar
Niestety samo przebywanie w schroniskach nie jest jedynym koszmarem, który spotyka bezbronne czworonogi. Zwierzaki nie mogą się czuć bezpiecznie w tych miejscach. Przebywając w klatkach marzą o ciepłym domu i ratunku. Jednakże, coraz częściej zagrożenie przybywa z najmniej oczekiwanej strony, czyli od pracowników schronisk. Jak do tego dochodzi? Proceder coraz powszechniejszy na całym świecie ujawnił pochodzący z USA wolontariusz, Pat Gregoire.
W samych Stanach Zjednoczonych w schroniskach przebywa obecnie aż 1 200 000 bezbronnych piesków. Gdyby tylko mogły się tam czuć bezpieczne i mieć namiastkę domu… Nic z tego. Haniebny proceder dziejący się w schroniskach we wczesnych godzinach porannych jest już normą. Od samego czytania włos jeży się na głowie. I dzieje się to pod zasłoną milczenia, gdy nikt nie patrzy.
Horror w schroniskach
Skandaliczny proceder ujawnił wolontariusz schroniska Baldwin Animal Park w Los Angeles, Pat Gregoire. Młody mężczyzna postanowił odwiedzić je bardzo wczesnym porankiem. Dzięki temu przypadkiem stał się świadkiem skandalu, o którym postanowił poinformować świat.
Co się dzieje w schroniskach, gdy nikt nie widzi? Obrazuje to mroczna fotografia zamieszczona w artykule. Okazuje się, że pracownicy schronisk wczesnym rankiem zabierają losowo wybrane zwierzęta w celu ich bezlitosnej egzekucji.
– Co ty robisz? – spytał pracownika Pat.
– Przenoszę go do tyłu – odpowiedział zdenerwowany mężczyzna.
Pat Gregoire zrozumiał o co chodzi. W ten sposób pracownicy schronisk mordowali bezbronne, spokojne zwierzaki, by zwolnić miejsce dla innych.
– Pies nie walczył, kiedy szedł na stracenie, ale to była powolna śmierć… Pies nie mógł nic powiedzieć. Ja mogę – przekazał Gregoire za pośrednictwem mediów społecznościowych
merdacz.pl






