Ocena wątku:
  • 28 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pielgrzymki do miejsc świętych.
#21

Zaczynamy wchodzić w nurt dewiacyjny, gdzie oczekuje się uzdrowień albo innych spektakularnych zjawisk nazywanych cudami. W Biblii Jezus też spotkał takowe problemy, gdzie tłum napierał na Niego domagając się uzdrowień. W katolicyzmie taki nurt jest głównie związany z kultem maryjnym, gdzie przede wszystkim babcie chcą widzieć Matkę Boską wszędzie i pod każdą postacią. U protestantów obiecuje się, że dzięki wierze w Boga sytuacja materialna biednych poprawi się.
Chodzenie na pielgrzymki i domaganie sie w zamian cudów, też o takie dewiacje się może ocierać. Ludzie w swoich problemach mogą być zaslepieni. Jezus też nie chciał, żeby ludzie widzieli w nim jedynie uzdrowiciela. Lekarstwa na ich bieżące problemy.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#22

Zdaje się,że kult bogini matki sięga znacznie dawniejszych czasów niż ten maryjny.
[Obrazek: kult-bogini-matki.jpg]


Jedyne co mogę powiedzieć( z obserwacji) to,że niektórym pomaga i chwała odkrywcom tej bogini za to.

Tak jak niegdysiejszym twórcom Wenus z Willendorfu.
[Obrazek: ab4236a2cf2ac6513da154f6e4f15a59.jpg]

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#23

Co prawda, to prawda i raczej matkę jakąś czczono od zawsze, od kiedy tylko człowiek może
sięgnąć pamięcią. To chyba taka potrzeba aby ktoś a najlepiej matka, opiekowała się ludźmi.
Nieważne, że wymyślona, ważne że się wierzy. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#24

W 18 urodziny wkroczyłam na Jasną Górę. Prawie 500km w 13 dni. Co mi to dało? Wiarę, że mogę naprawdę dużo. Problem w tym, że nie wierzę w siebie, ale to inny problem. Otworzyło mi oczy, na to ile zakłamania jest w kościele katolickim. Powoli uzdrowiło mnie z kościoła.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#25

Nigdy nie byłem na pielgrzymce, ale znam osobę co pielgrzymkuje.
A nawet dwie.
Jedna lata na Jasną i do Częstochowy a raz była w Medjugorie.
A druga z pracy do domu. ubawa2
Ta co na Jasną chyba myśli, że jak sobie pójdę czy dojadę do Medjugorie to nagle uwierzę.
Wątpię, zwłaszcza, że poprzednie próby nawracania zeszły na niczym. ubawa
Za to z relacji ludzi co tam byli można wnioskować, że Maryja pojawia się tam jako najpiękniejsza na świecie 18-latka(fajnie by było mieć wygląd 18-latka i taką formę a mieć np. ze 2000 lat).
Jeden z księży porzucił dla niej swoją dziewczynę z krwi i kości.
Jakbym miał wybierać wolałbym realną.
oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości