Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 3.13
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rodzeństwo
#11

My w zasadzie, nie kłócimy się lecz Ona potrafi coś dobitnie powiedzieć, że zwala z nóg.
Ja oczywiście daję ripostę i ucinam dyskusję a potem nie odzywam się aż Ona
mnie nie przeprosi, czyli musi wykonać pierwszy krok, bo wcześniej, to bez względu
na to, kto by zawinił, ja wyciągałam rękę na zgodę ale od kilku sytuacji, sprawy
nabrały innego obrotu i tak jak wspomniałam we wcześniejszym poście, są sprawy, których
nie umiem jej wybaczyć ale nie są to tematy do pisania na forum publicznym.
Myślę, że przyznałbyś mi rację, bo jednak są takie rzeczy, których nie da się wybaczyć. Chociaż
i tak teraz z nią rozmawiam ale też jak pisałam, staram się do tego nie wracać. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

Rozumiem i samo to,ze mimo wszystko jej chcesz wybaczyc (to co mozesz), swiadczy,ze mozna Cie przykladac w charakterze opatrunku ubawa
Odpowiedz
#13

Jak o mnie chodzi, to chyba masz rację. Działam w ten sposób, że jak coś mam do kogoś, to raz
a porządnie wygarnę i temat zamykam i wracam do codzienności jakby nic się nie stało, czyli
nie jestem z tych zawistnych, jednakże jak ktoś nagminnie mnie niesprawiedliwie obraża, to
jak można zapomnieć?  ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

Bardzo trudno, jesli sie to powtarza.
Odpowiedz
#15

Tak i to nagminnie, dlatego teraz w ogóle ograniczyłam dzwonienie i pousuwałam siostrę z takich
miejsc jak FB czy GG aby do mnie bzdur nie wypisywała, bo mi nie chce się nawet tego
czytać i się denerwować. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

I slusznie.W koncu zrozumie i wyciagnie wnioski.
Odpowiedz
#17

No to ja mam chyba tutaj najbardziej liczne rodzeństwo, bo 2 braci i siostrę. Tak się złozyło, że rodzilismy sie co 2 lata. Najstarsza jest siostra, mieszka obecnie w Dallas. Starszy brat pojechał gdzieś w Polskę, nawet nie wiem dokładnie gdzie, teraz podobno okolice Warszawy i z nim mam najsłabszy kontakt. Najmłodszy brat jest ksiedzem katolickim - jezuitą. Nasze stosunki z nim i siostrą, są przyjacielskie, ale bez przesady z narzucaniem się. Od kilku lat wybieram się do siostry, namawiam najmłodszego brata na wspolny wyjazd, ale on nie znosi Stanów i ich kultury, gdzie siostra troche tym przesiaknęła, bo jest tam ładne kilkanaście lat. Mi to nie przeszkadza, każdy ma swoje życie przecież, nawet lubie sobie z siostrą porozmawiac np. ostatnio o Trampie. Główna przeszkodą wyjazdu jest oczywiscie kasa, no nie są to tanie rzeczy i brak czasu, bo jesli jechać to pasowałoby na kilka tygodni min ze 3. ubawa Ale jestem dobrej nadziei i wczesniej czy później się wybiorę. ubawa2

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#18

Ja ani z siostrą ani z bratem się wcale nie kłócę .
Po pierwsze dlatego że jestem wręcz aniołem i przy okazji powodem jest fakt że nie mam z kim.
Odpowiedz
#19

Też nie mam z kim, bo moje rodzeństwo nie żyje, miałam 2 braci...ale jak żyli to też się z nimi nie kłóciłam, bo i po co sobie życie obrzydzać kłótniami? nie pamiętam żadnej kłótni między nami, może dlatego, że to bracia i w dodatku starsi? zhm
Za to kuzynek mam zatrzęsienie i też się nie kłócimy, ale lubimy się spotkać i pobalowaćubawa
Odpowiedz
#20

Filipku, jak masz taką możliwość, to stań na głowie i jedź, taka szansa może tylko raz się trafić, bo w końcu
siostra też nie będzie wiecznie żyła a więc musisz pojechać, zwiedzić przy okazji, choćby takie miejsca "Natury",
jak ZOO czy wszelkie Muzea. Albo też miejsce zamachu na Prezydenta Busch'a  ubawa
Nie wiem czy ktoś wie ale jak kogoś zapytać gdzie się kończy a gdzie zaczyna Dallas, to nikt nie wie dokładnie, to
taka ciekawostka. :lol:


Krzysiu, masz chyba sytuację komfortową w takim przypadku, bo nie musisz się z nikim kłócić, chociaż
zapewne, byłbyś jak Myszka, i nie kłóciłbyś się z żadnym rodzeństwem. slecausuuski 

Myszko, też się nie kłócę, bo nie lubię tego i staram się na początku, każdą "podjudzoną" przez siostrę
dyskusję uciąć, zmieniam temat, wychodzę, itd., ale to nic nie daje, bo ona jak katarynka... zostaje
więc odcięcie się. No ten typ już tak ma i nie ma mocnych...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości