Liczba postów: 10,523
Liczba wątków: 67
Dołączył: 09 Aug 2014
Reputacja:
204
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Podlasie
Temat do rozmowy zaczerpnąłem z książki Simony Kossak pt."Serce i pazur-opowieści o uczuciach zwierząt". Jest ona opisem faktycznych wydarzeń,w których zwierzęta stanęły w obronie innych zwierząt,ale także ratowały ludzi.
Między innymi autorka opisuje prace psów-bernardynów,które pomagają odszukiwać ludzi zasypanych lawinami.Ich opiekunowie niejednokrotnie obserwowali dziwne zachowania swoich pupili.Gdy spod śniegu wydobyto żywego człowieka,to psy demonstrowały coś jakby wybuch radości.Zaczynały wesoło podskakiwać ,merdały ogonami,a nierzadko nawet wyciągały łapę do osoby uratowanej-jakby chciały się z nią przywitać.Natomiast,gdy wydobyte są zwłoki człowieka,to psy często maja podkulony ogon i spuszczoną głowę-jakby były zmartwione.
Co o tym sądzicie ? Czy możliwe jest by psy czuły radość i smutek ?
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Zgadzam się z Siwym i dodam, że takie psy w ratownictwie są szkolone i gdy znajdą żywego człowieka, to
się cieszą bo wiedzą, że za ich wyczyn dostaną nagrodę a jak martwego, to wiadomo, że psy odczuwają
śmierć i nie mają powodu do radości. Pomimo, że kocham psy ponad wszystko, to wiem, że psie
uczucia to instynkt.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,077
Liczba wątków: 211
Dołączył: 24 Oct 2017
Reputacja:
154
Płeć: Mężczyzna
Owszem ale zwierzęta nie potrafią nazwać tych uczuć to potrafi tylko człowiek.
Po czym poznać że to uczucia z psiego serca a nie instynkt ?
"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Po sposobie merdania ogonem.
Jak w pionie to uczucie.
Jak poziomo to instynkt.
Jak inaczej to ........inaczej i już.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Po niczym, bo nie ma psich uczuć, tylko instynkt, który często i mylnie, odbierany jest jako uczucie.
Jak myślisz, co zrobiłby pies zostawiony sam bez jedzenia na tydzień czasu przy zmarłym człowieku?
Kierowałby się uczuciem, siedziałby, płakał i zapalił świeczkę czy by go zjadł?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Poszedłby na najbliższy cmentarz, ukradł znicza, poprosił kogoś o ogień i zapalił.
Znicza oczywiście, bo palących papierosy psów jest mało.
Moja Aza zjadała pety, zaraz jak do mnie przybyła z drogi gminnej, gdzie ją właściciel zostawił.
Przez te jej nawyki żywieniowe zacząłem popielniczek używać, na zewnątrz, na dworze znaczy się.