Kordialne
Jak to jest z tym partnerstem? - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Jak to jest z tym partnerstem? (/showthread.php?tid=6966)

Strony: 1 2 3 4


Jak to jest z tym partnerstem? - hogan - 22-03-2023

Partnerstwo, czyli związek dwojga ludzi. Zalegalizowany lub nie, zawsze to jest związek.

Niedawno przeniosłam komputer do kuchni, bo małymi krokami rzucam palenie a więc w pokoju swoim już nie palę.
Na razie wybrałam dwa miejsca, kuchnia i balkon. Ja wiem, że nie o tym miałam pisać ale chcę trochę wyjaśnić aby
ktoś nie podejrzewał mnie o podglądanie sąsiadów i zaraz wyjaśnię w czym rzecz.
Siedzę więc sobie przy kompie, czasem żeby oczy odpoczęły, spoglądam przez okno i widzę przy okazji to i owo.

W tej sytuacji, którą zobaczyłam, przypomniał mi się mój ex mąż. Idzie sobie facet, w zachowaniu jak małolat a na pewno
był po czterdziestce. Z jakieś 3 metry za nim, idzie jego kobieta, obładowana torbami. Przygarbiona i widać, że zmęczona.
On nawet nie spojrzy, nie zaproponuje pomocy, nic. Jak król czy jakiś boss. Czy tak wygląda partnerstwo?

Rozumiem, że mogli się pokłócić albo ich związek dawno wygasł ale czy w takim przypadku, nie jest lepsze rozwiązanie
aby się rozstać? Albo mimo wzajemnej niechęci, nie może kobiecie pomóc jako dżentelmen?
Osobiście, nie byłabym w takim związku, bo to jest dosłownie chory związek.

A co Wy o tym myślicie?

Tylko błagam! ZERO tematów religijnych tutaj!


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - ngruby - 22-03-2023

Taką pomoc z torbami zaoferował bym nawet obcej osobie. Wierzę w Chrystusa Pomoc jest czymś normalnym. Większośč współczesnych związków nie opartych na Bogu się rozpada. Skoro nie wierzą W Boga to nie ma.chamulców moralnych. Można zmieniać partnera jak rękawiczki bo ma za ciasną albo za.luźną albo już za stara i mi się znudziła. Może tych dwojga o których piszesz łączy kredyt hipoteczny albo niechciane dziecko?


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - Fedorowicz - 23-03-2023

(22-03-2023, 22:04 )ngruby napisał(a):  Taką pomoc z torbami zaoferował bym nawet obcej osobie.  Wierzę w Chrystusa Pomoc jest czymś normalnym. Większośč współczesnych związków nie opartych na Bogu się rozpada. Skoro nie wierzą W Boga to nie ma.chamulców moralnych. Można zmieniać partnera jak rękawiczki bo ma za ciasną albo za.luźną albo już za stara i mi się znudziła. Może tych dwojga o których piszesz łączy kredyt hipoteczny albo niechciane dziecko?
Bardzo trafne według mnie spostrzeżenia, ale Iza prosiła aby o religii tu nie pisać. Związek partnerski-co to jest ? Pochodzi od słowa "partner", "partnerka" czyli wspólnik, wspólniczka, współuczestnik np. gry, działalności gospodarczej, związku intymnego itd. Zasady, jakie obowiązują w takim związku mogą być najrozmaitsze, zupełnie dowolne lub może ich w ogóle nie być. ubawa2


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - Fedorowicz - 23-03-2023

(22-03-2023, 15:07 )hogan napisał(a):  Partnerstwo, czyli związek dwojga ludzi. Zalegalizowany lub nie, zawsze to jest związek.
Czy tak wygląda partnerstwo?
A co Wy o tym myślicie?
Partnerstwo może wyglądać rozmaicie, tak jak opisałaś lub jeszcze inaczej. To zależy na co umówili się ze sobą partnerzy. Np.jeden partner jest sadystą a drugi masochistą. ubawa2


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - Fedorowicz - 23-03-2023

(22-03-2023, 15:07 )hogan napisał(a):  Tylko błagam! ZERO tematów religijnych tutaj!
Ja nic tu o religii nie napisałem.


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - hogan - 23-03-2023

Z powodu kredytu być może ktoś z sobą jest, ja bym nie była ale gdzie męska postawa i pomoc o której(pomijając religijne uniesienia) wspomniał nGruby. Nawet będąc kobietą, podeszłabym i zapytałabym się, czy może pomóc. A tu? Całkowity brak empatii.
Poza tym, wszyscy się tu znają jak łyse konie, czy nie wstyd mu przed sąsiadami? Nie rozumiem tego.
Wiadomo, że kobiety chcą równouprawnienia z powodu zmniejszonych zarobków i złego traktowania w pracy ale tu, tej kobiecie, nie
tylko powiększyłabym zarobki ale i medal dała!


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - Fedorowicz - 23-03-2023

(23-03-2023, 7:03 )hogan napisał(a):  Z powodu kredytu być może ktoś z sobą jest, ja bym nie była ale gdzie męska postawa i pomoc o której(pomijając religijne uniesienia) wspomniał nGruby. Nawet będąc kobietą, podeszłabym i zapytałabym się, czy może pomóc. A tu? Całkowity brak empatii.
Poza tym, wszyscy się tu znają jak łyse konie, czy nie wstyd mu przed sąsiadami? Nie rozumiem tego.
Wiadomo, że kobiety chcą równouprawnienia z powodu zmniejszonych zarobków i złego traktowania w pracy ale tu, tej kobiecie, nie
tylko powiększyłabym zarobki ale i medal dała!
Wiadomo, że każdy normalny mężczyzn, widząc kobietę potrzebująca pomocy natychmiast jej tej pomocy udzieli. Ale nie wszyscy są normalni. ubawa2


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - hogan - 23-03-2023

No tak, trzeba więc przyjąć założenie, że sąsiad jest nienormalny. ubawa


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - ngruby - 23-03-2023

Religia to całe moje życie nawet gdybym chciał nie umiał bym o niej niepisać. Jeśli chodzi o światowe standardy to mężczyzna nie ma się czego wstydzić. Może powiedzieć "jestem za równo uprawnieniem kobiet niech dźwiga" wyjdzie na modnego mężczyzne poprawnie politycznie.


RE: Jak to jest z tym partnerstem? - Fedorowicz - 23-03-2023

(23-03-2023, 19:25 )ngruby napisał(a):  Religia to całe moje życie nawet gdybym chciał nie umiał bym o niej niepisać. Jeśli chodzi o światowe standardy to mężczyzna nie ma się czego wstydzić. Może powiedzieć "jestem za równo uprawnieniem kobiet niech dźwiga" wyjdzie na modnego mężczyzne poprawnie politycznie.
Kobiety współczesne są tak męskie, że mogłaby z powodzeniem jeszcze tego pana ponieść na plecach. ubawa2