Jestem niechluja, Ty też? -
hogan - 08-10-2018
Ty też jesteś niechluja?
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
hogan - 08-10-2018
Zakładając ten temat, miałam na myśli to, że dlaczego tak się dzieje, że jak jestem w domu, chodzę ubrana w jakieś
przydomowe ubrania, to nic złego się nie dzieje ale jak tylko ubiorę się elegancko z zamiarem wyjścia z domu, to
zawsze ale to zawsze! Muszę poplamić się jedzeniem albo opryskać się wodą przy zmywaniu czy opryska mnie
tłuszcz z patelni. też tak macie?
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
Wąsatka - 08-10-2018
Kiedy byłam małą dziewczynką, przed niedzielną mszą wychodziłam przed dom. Potem nie byłam już taka czysta.
Tak poważnie, staram się ubrać już przed samym wyjściem i nie dopuszczać do takich sytuacji.
Potem w drodze bywa różnie.
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
hogan - 08-10-2018
Ja jestem pewna, że jak ubrałabym się po domowemu i wyszła w tym na jakieś ważne spotkanie, to
w ogóle bym się nie ubrudziła, dlaczego tak jest? Stres jaki czy co?
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
Wąsatka - 08-10-2018
Stres też.
Może za bardzo zwracasz na to uwagę i dlatego tak się dzieje.
Jak z oczkiem w rajstopach. Kiedy myślisz żeby nie poszło. Zawsze pójdzie. Nawet jakbyś miała trzy pary w zapasie.
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
hogan - 08-10-2018
No właśnie, z rajstopami też tak jest(nie noszę już chyba z 20 lat) albo jak chcesz aby paznokcie zachowały się w nienaruszonym
stanie do jakiegoś wyjścia, to jak na złość jeden czy dwa się połamią :lol:
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
Wąsatka - 08-10-2018
Albo zawsze gdzieś dotkniesz podczas malowania, albo maskara pomaluje powiekę... można tak długo wymieniać.
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
hogan - 08-10-2018
I zawsze właśnie jest tak, że jak byłabym w codziennych ciuchach, to nic by się nie stało. Często celowo
nie zwracam uwagi na ubiór i wmawiam sobie, że a co tam, najwyżej się przebiorę... to i tak w czymś się spapram. :lol:
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
Siwy - 09-10-2018
Ja zawsze się czymś ubabram. nawet bzdurną czynnością typu mycie strzykawek. O ostatnich doświadczeniach oczywiście piszę. A gdy nie tykam się żadnej pożytecznej czynności przed wyjściem, to sobie siądę na ubabranej ławce przed domkiem. Bo mi się zachce na siedząco zapalić, jakby tego na stojąco-chodząco nie dało się zrobić.
RE: Jestem niechluja, Ty też? -
hogan - 09-10-2018
No tak i efekt ławki murowany