Ty z przeszłości -
hogan - 07-12-2017
A gdybyś to był Ty sprzed trzech lat? Sprzed roku? Sprzed pięciu minut?
Jeżeli odpowiedź brzmi inaczej niż „rób, co robisz; tak jest dobrze” to co może być tego powodem?
I gdybyś teraz usłyszał radę od takiego Ciebie z przeszłości – posłuchałbyś jej?
RE: Ty z przeszłości -
ro_bot - 07-12-2017
Gdybym usłyszał dzisiejszego siebie trzydzieści lat temu dużo bym skorzystał.
Pięć lat czy pięć minut to trochę za późno na wyciąganie wniosków.
RE: Ty z przeszłości -
hogan - 07-12-2017
Czasem i sekunda jest ważna, na przykład przy odłączeniu aparatury, utrzymującej przy życiu albo
gdy wykonamy niefortunny manewr na ulicy. Sekundę wcześniej, moglibyśmy temu zapobiec.
RE: Ty z przeszłości -
ro_bot - 07-12-2017
Myślałem,że chodzi w temacie o całość naszego bagażu targanego po męandrach egzystencji.
Co do reszty-trzeba zwyczajnie uważać.
RE: Ty z przeszłości -
hogan - 14-12-2017
Nie, ogólnie i zależnie od różnych sytuacji miało być. A więc ogólnie o takich sytuacjach.
Raczej każdemu zdarza się taka sytuacja w życiu, że mówimy "a wtedy, to ja bym tak nie postąpiła/ postąpił", "dawniej zrobiłabym/ zrobiłbym inaczej", "pewnie bym bardziej uważał/a", itd. I to jest właśnie to, co wydarzyło się i dziś,uważamy,
że postąpilibyśmy inaczej lecz z drugiej strony, zdarza się, że nie chcielibyśmy niczego zmieniać, bo dzięki swoim błędom, uczymy się życia, zdobywamy doświadczenie i stajemy się tym, kim się stajemy. No chyba, że ktoś, całe życie popełnia "celowe" błędy i rzeczywiście ma czego żałować(np.: przypadek złodzieja odsiadującego wieloletni wyrok ale po latach, mającego wyrzuty sumienia), to takiemu przydałoby się te "pięć" minut wstecz na przemyślenia.
I chyba właśnie, chodzi tu o przede wszystkim o nasze wyrzuty sumienia... nie jestem pewna ale podając przykład więziennika, przyszła mi do głowy taka myśl.
Zastanówmy się...
Ten kto nie ma wyrzutów sumienia, nie ma też potrzeby zmieniania czegokolwiek w swojej przeszłości ale jak kogoś gryzie sumienie z jakiegoś powodu, to dziś, przejawia wstyd lub chętnie cofnąłby się w czasie, mówiąc... ech, jak dobrze by było, gdybym mógł cofnąć się w czasie.
RE: Ty z przeszłości -
Dezyderiusz - 20-11-2020
Gdybym teraz usłyszał radę od samego siebie z przeszłości – posłuchałbyś jej!
To by była zapewne najlepsza rada jaką bym od kogoś otrzymał.
RE: Ty z przeszłości -
Izydor hrabia Psinka - 20-11-2020
(07-12-2017, 10:44 )hogan napisał(a): I gdybyś teraz usłyszał radę od takiego Ciebie z przeszłości – posłuchałbyś jej?
Nie. Nigdy nie sluchalem rad i dobrze na tym wychodzilem