Jedzenie w pociągu -
bonaparte - 07-10-2017
Jadł ktoś z was kiedyś. Nie wydaję mi się, żeby w pociągach mieli dobrą kuchnie. Wątpie, żeby w pociągach byli zawodowi kucharze. Konduktorzy pewnie odgrzewają z mikrofali.
RE: Jedzenie w pociągu -
karbon - 07-10-2017
Tak jest.
Podobnie jak w samolotach.
Część mojej rodziny pracowała/pracuje przy przygotowywaniu potraw dla LOT-u. Dania są przygotowywane wcześniej przez kucharzy a w samolocie tylko odgrzewane. Na pokładzie nie ma kucharzy. Zamówione dania są podgrzewane i trafiają do klienta. Wszystko jest wcześniej "zrobione" na gotowo w LOT Catering.
RE: Jedzenie w pociągu -
bonaparte - 07-10-2017
W samolocie wszystko jest drogie, nigdy bym nie kupił jedzenia w samolocie. Raz widziałem jak obok mnie siedziała osoba i zamówiła lazanie, niezbyt dobrze wyglądała ta lazania.
Latam teraz tylko Ryanair i o ile loty są bardzo tanie i nawet mnie na nie stać, to jedzenie a nawet woda są kosmicznie drogie, przez co rzadko widzę żeby ktoś coś zamawiał. Raz się źle poczułem i kupiłem sobie wodę i z tego co pamiętam 4 Euro zapłaciłem, takie coś jak woda na pokładzie powinna być za darmo.
RE: Jedzenie w pociągu -
karbon - 07-10-2017
Ja zawsze kupuję coś na ciepło. Smaczne nie jest ale ja tak mam że jem często. Ot, takie zapotrzebowanie organizmu. Ostatnio w "Small Planet" z żoną tosty wzięliśmy bo nic z karty nie było. Rozumiem że dania obiadowe nie mają popytu i nie byli przygotowani. Ale rok wcześniej w tych samych liniach jadłem danie obiadowe i było ok jak na jedzenie samolotowe. Nie wiem dlaczego zrezygnowali z podtrzymaniem menu? A w ofercie jest! W "realu" brak.

Nawet zapiekanki nie było. Latają "po taniości" a chcą żeby dobre opinie im wystawiać.
"Ryśkiem" czyli Ryanairem ostatnio leciałem prawie rok temu do Newcastle ale mieliśmy takiego pasażera (kolegę) że tylko wódę zamawiał i skupieni byliśmy żeby coś nie narozrabiał niż nad strefą kulinarną linii. Jednym słowem "nie pojadłem".
RE: Jedzenie w pociągu -
ro_bot - 07-10-2017
Przed podróżą i w jej trakcie ogarnia mnie najczęściej tzw.rajzefiber i apetyt opuszcza.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 07-10-2017
Nie jem w podróży kupnych rzeczy, bo są paskudne. W pociągach, odradzam kupowania kawy czy herbaty, takiej
roznoszonej przez kogoś, oprócz Warsa, bo najczęściej, są to ludzie, współpracujący ze złodziejami.
Do napojów dosypują środków nasennych a potem okradają. Znam kilka osobiście takich przypadków.
RE: Jedzenie w pociągu -
karbon - 07-10-2017
Oczywiście że nie są tak smaczne jak własnoręcznie zrobione ale jak podróż długa to zjeść trzeba.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 07-10-2017
Kanapki w torbę trzeba brać.
RE: Jedzenie w pociągu -
karbon - 07-10-2017
Racja. Jak jadę do pracy na dwa dni to robię sobie kanapki i herbatę w termos. Fakt że jem po drodze w restauracjach ale zawsze jest jakaś przekąska w razie godziny W. Zawsze zjadam po drodze.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 07-10-2017
No i można po drodze, zjeść w jakim normalnym barze, zawsze to taniej i smaczniej.