Wyrzucanie zwierząt -
hogan - 01-04-2016
Święta, imieniny, urodziny i niechciane prezenty albo niepożądana płeć i maluch ląduje na ulicy lub uwiązany do drzewa
w lesie. Co sądzicie o takim postępowaniu?
RE: Wyrzucanie zwierząt -
ro_bot - 03-04-2016
Ponieważ na forach nie wypada używać brzydkich słów,pominę temat milczeniem.
Przeważnie głupotą wykazują się,ci,którzy powinni wydawać się rozsadniejszymi.
RE: Wyrzucanie zwierząt -
hogan - 03-04-2016
O przywiązanych psach w lesie, słyszymy bardzo często, jednak ja jeszcze osobiście nie spotkałam takiej sytuacji.
Jak dorwałabym takiego drania, to (nie pisząc brzydko), skróciłabym go o nogi, wyrwałabym je z pewnej części ciała.
Tak aby cierpiał i aby nie mógł iść po pomoc, siedziałby w lesie i wył powoli wykańczając się.
O porzuconych przy drodze, wiem już więcej. Moja sunia Hera, była znajdą, prawdopodobnie wyrzuconą z kolejki miejskiej.
Zawsze panicznie bała się pociągów, dlatego podejrzewam, że te "prawdopodobnie", jest zupełnie realne.
Zdjęcie mojej Hery(22 lipiec 2011 rok) a w marcu 2013 przeszła na drugą stronę tęczy...
U mojej siostry, często ktoś zostawia szczeniaki pod bramą, chyba poznali jej dobre serce do zwierząt... wiedzą, że
albo przygarnie albo zgłosi gdzie trzeba, bo wszystkich przecież do siebie nie weźmie.