Kordialne
Mój hazard - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Mój hazard (/showthread.php?tid=1942)



Mój hazard - maciek84 - 06-11-2015

Hej. Nie wiem czy dobrze trafiłem ale przeczytałem kilka stron ( sorki wszystkich nie jestem w stanie :-) ) i wydaje mi się że dobrze trafiłem.

W dużym skrócie. Od 3 lat jestem uzależniony od hazard. Przegrałem od tamtej pory jakieś 300tysięcy złotych. Powiem tak,terapia to jedno ale wiara w to że można się tego wyleczyć to najważniejsze....
Nie gram codziennie a tylko wtedy jak mam więcej kasy i dużo wypije. Nie gram na stawkach 1,2,3 zł uderzenie a na takich gdzie za uderzenie jest 50zł....

Mam rodzinę dwie wspaniałe córki i kochającą żonę która myśli że od kilku miesiący nie gram i przegrałem może 20000zł w sumie.


RE: Mój hazart - hogan - 06-11-2015

Maćku, odnośnie Twego tematu, jest kilka istotnych punktów, które powinieneś wziąć pod uwagę.

1). Na forach internetowych i ogólnie w internecie, nie znajdziesz odpowiedniej pomocy a co jedynie ludzie
niekompetentni, namącą Ci w głowie.
2). Mogę udzielić Ci kilku wskazówek ale bez ruszenia tyłka z domu, nic nie zdziałasz.
3). Nie jestem w stanie pomóc na odległość a lanie wody jest bezsensowne.
4). Twój problem jest poważny(znam takich co własne żony za hazard sprzedawali i mam nadzieję, ze u Ciebie do tego nie dojdzie) ale
SAM NIGDY nie dasz z tym rady. I teraz tak:

- MUSISZ CHCIEĆ! Tylko Ty możesz podjąć odpowiednie działanie w leczeniu, bo Twój hazard to nic innego jak choroba, uzależnienie.
- potrzebujesz kontaktu z placówką od uzależnień gdzieś ze swego rejonu.
- potrzebujesz grupy wsparcia, bo jak mówią- w kupie siła.
- tu możemy co jedynie wesprzeć Ciebie dobrym słowem, nakrzyczeć gdy potkniesz się po podjęciu leczenia. Tak aby
zmotywować Ciebie do powrotu leczenia.

To tak na wstępie.
Informacje o placówkach od uzależnień uzyskasz w swoim ośrodku zdrowia.
Powodzenia!   pociesz 

Zrób to a potem napisz nam jak Ci poszło.


RE: Mój hazart - przelotnyptak - 06-11-2015

Mądra rada.


Ale popraw t na d w tytule!


RE: Mój hazard - hogan - 06-11-2015

Poprawione Ptasiu i przepraszam za literówkę slecausuuski


RE: Mój hazard - karbon - 10-11-2015

To poważny problem i radzę posłuchać Hogan. W necie nie znajdziesz pomocy. Co najwyżej (jeśli trafisz na odpowiednich ludzi) wskazówki i duchowe wsparcie.


RE: Mój hazard - rewind - 01-05-2016

Czy nie mozna nalogowca (obojetne-alkoholik, palacz, narkoman, hazardzista) zamknac do ancla na pol roku dla odzwyczajenia?dawac nie za duzo jedzenia, tylko ile potrzebne.Podawac leki w miare potrzeby.
Nikt tak nie robi,a moze by pomoglo?
Tylko po wyjściu musialby sie pilnowac.


RE: Mój hazard - hogan - 01-05-2016

Osoby uzależnionej nie można zamknąć w odosobnieniu, bo po wyjściu, miałaby problem z przystosowaniem
się do życia w społeczeństwie. I taka "kuracja", nie przyniosła by więc, żadnego efektu a tylko straty dla uzależnionego
i dla dla określonej placówki, która by tego dokonała.