Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
hogan - 27-05-2015
Jaka jest granica między wykorzystywaniem czyjejś dobrej woli pomocy a wyzyskiwaniem?
Tak się nad tym zastanawiam i doszłam do wniosku, że daję się zbyt często wykorzystywać, czasem jak sama zauważyłam, zupełnie świadomie.
Bywa, że złoszczę się za to na siebie ale chyba mam problem z powiedzeniem "Nie" gdy kolejny raz ktoś mnie wykorzysta i to z premedytacją.
Jak się bronić przed nadmiernym wykorzystywaniem?
Dam taki przykład(zupełnie realny i który miał miejsce ale zupełnie jest to zrozumiałe, że nie napiszę o kogo chodzi).
Otóż jakiś czas temu, pewna osoba, nazwę po porostu "Ktoś", pisał z nami pięknie na forum, odwiedzał nas codziennie.
Bezinteresownie pomagałam dla "Ktosia" finansowo i to dość dużymi sumami.
Pewnego razu "Ktoś" napisał do mnie prywatnie, że żebym nie myślała, że pisze posty dla pieniędzy.
I tu dopiero po kilku latach włączyła mi się czerwona lampka!
Nigdy ale to nigdy, nie przyszło mi nawet do głowy, że "Ktoś" pisze z nami dla kasy ale takim myśleniem "Ktosia" sam
sprzedał się o czym myśli, bo skoro ja tak nie myślałam a "Ktoś" sam tak od siebie napisał, to było mi jednoznaczne, że
liczy na to a może wręcz jest to moim obowiązkiem abym wysyłała kasę a w zamian "Ktoś" będzie pisał posty.
Nie no, nie umiem powiedzieć "STOP" jak chodzi o pomoc i widzę, że ktoś jej rzeczywiście potrzebuje a jestem pewna, że "Ktoś"
potrzebował pomocy i to BARDZO!
Bardzo prosto mogłam to sprawdzić... przestałam wysyłać pieniądze... "Ktoś" więcej na Gryfie się nie pokazał.
To tylko jeden przykład aby pokazać Wam jak jestem wykorzystywana i jak temu zapobiec i dlaczego też ludzie się tak zachowują?
Takich przykładów mam chyba setki i jak każdemu miałabym płacić za pisanie postów w sumach jakie ode mnie otrzymywał
"Ktoś", to musiałabym być... miliarderką?

Nie wiem nawet czy tyle by starczyło.
Forum to miejsce dla każdego, udostępnione przeze mnie za darmo dla każdego a mogłabym przecież zarabiać na forum.
Nie zarabiam, ani centa bo nie chcę, chcę aby Gryf był miejscem dla każdego i aby każdy mógł to przebywać za darmo.
I jeszcze miałabym płacić za pisanie postów? To jakiś absurd totalny, bo to ja opłacam forum, udostępniam za darmo i tyle
ode mnie... powinno być ale jak widać, niektórzy tego nie rozumieją.
Taki "Ktoś" pewnie uważa, że robi mi łaskę jak pisze posty a jego posty są tak wartościowe, że powinnam za nie płacić.
A czy ktoś płaci mi za moje posty? :lol: Za domenę, za serwis i za wszystko inne? Choćby za reklamę forum?
To Wam wszystkim powinno zależeć na tym aby forum jak najlepiej się rozwijało, bo macie je za darmo. W innych takich miejscach, gdzie
admin na forum zarabia, płacicie udzielając się. Często nieświadomie ale płacicie.
No ale dobra, co sadzicie o wyzyskiwaniu, jak temu zapobiec?
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
Siwy - 27-05-2015
Nauczyc sie asertywnosci po .
Co moge wiecej , jako ktos kto z ta asertywnoscia miewa czasem problemy.
I konsekwencja.... tyle.
Powodzenia
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
hogan - 27-05-2015
Chodzi o to, że to wiem a i tak stale pakuje się w podobne sytuacje.
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
Siwy - 27-05-2015
(27-05-2015, 2:02 )hogan napisał(a): Chodzi o to, że to wiem a i tak stale pakuje się w podobne sytuacje. 
Czyli jak napisalem wyzej....brak asertywnosci to nie jest niewiedza, tylko problem z powiedzeniem .nie
Okresleniem granic do ktorych mozesz swoja pomoc ograniczyc i dalej koniec.
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
hogan - 27-05-2015
No i właśnie JAK?
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
Madzia - 27-05-2015
Jak masz problem z odmawianiem pomocy nawet tej słusznej, to zrezygnuj całkowicie z pomocy, bo możesz przez to pogrążyć sama siebie.
Odpuść, chociaż na rok, przemyśl i potem najwyżej zaczniesz pomagać. Omijaj miejsca i dyskusje związane z pomocą.
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
ro_bot - 31-05-2015
Trochę zdziwił mnie ten temat.
Problemów z asertywnością nigdy nie miałem hołdując zasadzie:szanujmy się jak bracia,liczmy się jak Żydzi.
Tej ,,zasady"jednak nie chcę tu gloryfikować a tylko chciałem zwrócić uwagę na istotę problemu.W końcu nie zawsze chodzi o pieniądze w podobnych rzeczach.
Skoro Autorka wątku nie chce pozostawiać bez pomocy tych,którzy się do niej o taką zwracają to oczywiście jak najbardziej dobrze.Zauważyła jednak pewien niesmak,jak w banku,gdzie wszystko wydaje się proste-winien-ma

Pomagać warto w miarę możliwości,jednak chociaż nie jest to regułą przeważnie ten,kto pomocy potrzebuje namolnie o nią nie prosi -proszą się tylko świnie(sorki

)
Proponuję poszukać przyczyn tego manka.W pewnym momencie powinna zapalić się czerwone światło z pytaniem:co będzie jeżeli odmówię pomocy?
Może naciągacz obrazi się?
A niech się obraża.Jednego pasożyta mniej i nawet bez wydatku na insektycydy.
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
hogan - 31-05-2015
Madziu, to chyba jedyne wyjście, może rzeczywiście wtedy bardziej będę umiała spojrzeć na to wyraźniejszym okiem.
Robociku, właśnie ta lampka mi się wtedy zapaliła i jak napisałam? Ten "Ktoś" więcej się tu nie pojawił, co jest w moim
domniemaniu jednoznaczne z tym, że nie miał korzyści, to poszedł sobie.
Dziękuję Wam za porady
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
organista - 01-06-2015
(31-05-2015, 11:24 )hogan napisał(a): Ten "Ktoś" więcej się tu nie pojawił, co jest w moim
domniemaniu jednoznaczne z tym, że nie miał korzyści, to poszedł sobie. 
W zad kopnąć i posłać na dzrewo, nie trzeba tu nam takich "mondrych" naciągaczy
RE: Wykorzystywanie/ wyzysk vs pomoc -
Madzia - 07-06-2015
Jest też wyzysk nauczycieli, którzy nadużywają swego stanowiska w stosunku do ucznia: