RE: Represje covidowe w Holandii -
Fedorowicz - 05-06-2022
(05-06-2022, 12:02 )polliter napisał(a): Cytat:Jeżeli partnerka jest rozwódką, to znaczy że z jakichś powodów złamała przysięgę małżeńską. To jest właśnie grzech i to poważny o którym pisałeś, że nic takiego nie istnieje.
Nie chcę za bardzo rozpisywać się o moim życiu prywatnym, ale wiedz, że miała wystarczające powody, by opuścić swojego męża (zdrada i przemoc w stosunku do niej i jej dzieci).
Coś takiego jak grzech nie istnieje, są tylko uczynki dobre i złe. To wymysł religijny, który ludzi niewierzących, w tym mnie, nie dotyczy. Oczywiście dla wierzących jestem grzesznikiem i to często, gdy w swoim mniemaniu, czynię dobrze lub neutrealnie. Według wierzących grzechem są nawet myśli, na które przecież nie mamy wpływu, masturbacja, która jest pierwszym sposobem dla młodego człowieka poznania własnego ciała, a przez pojęcia grzechu wpędza się go w jakiś dyskomfort psychiczny, który może mieć ogromny wpływ na jego przyszłe życie. To nie grzech jest zły, to pojęcie grzechu, jego definicja jest złe i idiotyczne.
Z pewnością pojęcia zdrady nie trzeba przedstawiać. Każdy zna jego znaczenie. Nie jest to żadna nowość, ani wytwór czasów współczesnych. Z całą pewnością jednak zarówno dla jednej, jak i drugiej płci jest to ogromny ból. Nie tylko emocjonalny, ale też fizyczny i psychiczny. Pojęcie wierności definiuje KKK w n. 2365 podając, że „Wierność oznacza stałość w dochowywaniu danego słowa”. Od tego należy wyjść do rozważań o wierności i wpływie zdrady na małżeństwo sakramentalne. Duński filozof Kierkegaard wymownie ujął prawidłową reakcję na wspólną przyszłość z ukochaną osobą. Napisał, że „ci, którzy obawiają się wypowiedzieć słowo "tak" na zawsze, lękając się, że już jutro mogą zmienić zamiar, i to jest oczywiste, nie uważają miłości jako dobra najwyższego; inaczej byliby zadowoleni z istnienia mocy, która przymusza ich do bycia związanymi.” Nie można jednakże powiedzieć wprost, że zdrada nie może być przyczyną stwierdzenia nieważności małżeństwa. Bezpośrednio rzeczywiście nie, ale pośrednio owszem. Bywa tak, że szukanie przez małżonka relacji z innymi osobami jest wynikiem psychicznych zaburzeń danej osoby. W takim wypadku istnieje możliwość unieważnienia małżeństwa.
RE: Represje covidowe w Holandii -
hogan - 05-06-2022
(05-06-2022, 14:28 )Fedorowicz napisał(a): (05-06-2022, 11:06 )hogan napisał(a): Fedorowicz, do wspólnego życia nie jest potrzebny papierek a związki bez ślubu nawet w Polsce są uwzględniane i jak
by doszło do rozpadu takiego związku, to i tak obowiązują wszystkie terminy prawne jak u małżonków po ślubie.
Przysięgę małżeńską składa się dla siebie i partnera a nie dla ludzi czy bogów i kościoła. Też jestem w takim związku
i to dłużej niż Polliter i jest nam z sobą bardzo dobrze. Dziecko moje z małżeństwa w niczym pod tym względem nie
cierpi a nawet wiele zyskuje, czego nie zyskałoby gdybym odeszła od męża i żyła z dzieckiem sama.
Twoje poglądy są rodem ze średniowiecza, dziś jest zupełnie inaczej niż kiedyś 
Mnie nie chodzi o papierek, ale o przysięgę małżeńską w kościołach chrześcijańskich i jej dotrzymanie. Wybacz, ale złamanie tej przysięgi to grzech. Oczywiście, że przysięgę składają małżonkowie przede wszystkim sobie nawzajem. Jeżeli żona odejdzie od męża tzw.nieudacznika aby związać się z mężczyzną tzw.sukcesu to może się zdarzyć że dziecko osiągnie korzyści materialne. Ale czy niewierność (zdrada matki) zapewni to dziecku właściwe wychowanie i rozwój duchowy ?
Wierność.
Czym jest wierność? Jaką wierność gwarantujesz i jakiej oczekujesz od męża lub żony? Czy dotyczy ona tylko seksualności, a może ma o wiele większy wymiar na przykład duchowy ? Wierność ma o wiele szersze znaczenie, to stawanie zawsze po stronie swojego współmałżonka. Wierność to także niewyciąganie publiczne Waszych problemów. Np. kłótni przy osobach postronnych lub rodzinie. Wierność to także wspólne priorytety i wspólny cel chrześcijański, np. w wychowaniu dzieci. To dotrzymanie danego słowa.
Ty myślisz, że kobiety odchodzą dla kasy???!!! OMG! Nie chcę już z Tobą o tym dyskutować, bo piszesz głupoty.
RE: Represje covidowe w Holandii -
polliter - 05-06-2022
Cytat:Tak zatem jesteś osobą która nie wykracza w sposób drastyczny z zasad moralnych Dekalogu.
Ja tylko napisałem, że łamię Dekalog i robię to świadomie i z premedytacją. Jeśli uważasz, że łamanie ponad 50% zasad z Dekalogu nie wykracza drastycznie z zasad Dekalogu to O.K. w takim razie przestrzegam Dekalogu (chociaż wcale mi na tym nie zależy).
Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Żyję według uniwersalnych zasad moralnych, a że pokrywają się one z Dekalogiem? Robię też wiele rzeczy, które pokrywają się z Koranem i zasadami innych religii, ale nie oznacza to, że jestem ich wyznawcą i świadomie postępuję zgodnie z ich kanonem. Tak się po prostu składa, że zasady moralne są uniwersalne dla wszystkich ludzi. Nie zabijaj i nie kradnij istnieje w każdej religii, ale nie dlatego, że te religie są takie oświecone, ale dlatego, że jest to podstawowa zasada znana każdemu człowiekowi na Ziemi, nawet temu, który nigdy nie słyszał o Dekalogu.
RE: Represje covidowe w Holandii -
Fedorowicz - 07-06-2022
(05-06-2022, 18:41 )hogan napisał(a): Nie chcę już z Tobą o tym dyskutować, bo piszesz głupoty.
Na siłę rozmawiać nie będziemy, ale jedno jeszcze pytanko Tobie zadam. Czy lubisz mieć do czynienia z osobami, które nie mają zwyczaju dotrzymywać słowa? Czy nie irytuje Cię, gdy ktoś coś obiecał, ale później nie dotrzymał obietnicy ? Bo mnie irytuje, i to bardzo.
RE: Represje covidowe w Holandii -
Fedorowicz - 07-06-2022
(05-06-2022, 21:42 )polliter napisał(a): Ja tylko napisałem, że łamię Dekalog i robię to świadomie i z premedytacją. Jeśli uważasz, że łamanie ponad 50% zasad z Dekalogu nie wykracza drastycznie z zasad Dekalogu to O.K. w takim razie przestrzegam Dekalogu (chociaż wcale mi na tym nie zależy). 
Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Żyję według uniwersalnych zasad moralnych, a że pokrywają się one z Dekalogiem? Robię też wiele rzeczy, które pokrywają się z Koranem i zasadami innych religii, ale nie oznacza to, że jestem ich wyznawcą i świadomie postępuję zgodnie z ich kanonem. Tak się po prostu składa, że zasady moralne są uniwersalne dla wszystkich ludzi. Nie zabijaj i nie kradnij istnieje w każdej religii, ale nie dlatego, że te religie są takie oświecone, ale dlatego, że jest to podstawowa zasada znana każdemu człowiekowi na Ziemi, nawet temu, który nigdy nie słyszał o Dekalogu.
Życie bez ślubu z jedną kobietą wiele lat nie wykracza drastycznie poza Dekalog gdyż pochodzi on z czasów, gdy mężczyźni mieli wiele żon. Z jedną kobietą uchodziłbyś wtedy za dziwaka. W przykazaniu tym bardziej chodzi o nienaruszanie cudzej własności bo kobiety nie miały wtedy takich praw jak dzisiaj i były w systemie patriarchalnym uważane za własność męża czy ojca.
RE: Represje covidowe w Holandii -
hogan - 07-06-2022
Czyli jednak można uginać dekalog wedle swego uznania?
Co do irytacji dotrzymanego słowa, nie widzę związku z tematem, możesz wyjaśnić?
RE: Represje covidowe w Holandii -
Fedorowicz - 07-06-2022
(07-06-2022, 7:17 )hogan napisał(a): Co do irytacji dotrzymanego słowa, nie widzę związku z tematem, możesz wyjaśnić?
Irytacji z powodu nie dotrzymanego słowa. Przykład: zlamanie przysięgi policjii "Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia." Podobną przysięgę składa policja w Holandii. Zamiast tego mamy atak na Naród i konstytucyjne prawa oraz prawa człowieka, całkowitą bezmyślność i ślepe posłuszeństwo tych zdradzieckich funkcjonariuszy wobec tyranii reżymu. Co do offtopic, to spytaj usera pollitera dlaczego w temacie o represjach w Holandii, najpierw pisze nieprawdę że tam represji nie ma, a następnie gdy mu się udowodni że są zmienia temat, pisze o czym innym, cytuję:"ale nie jestem też noachitą, bo łamię wszystkie zasady, a prawdziwą przyjemność daje mi łamanie praw religijnych." Co to ma wspólnego z represjami w Holandii? On tu pisze pamiętnik. A Twój wpis:"Religia w moim życiu miała swój czas. Czas kiedy byłam młoda, naiwna i głupia." Co to ma wspólnego z represjami w Holandii? Prowokujecie offtopic, a następnie robicie z tego zarzut do wkręconej przez was ofiary? Jakie to smutne i żałosne..sorki. Nie urządzajcie więcej takich nagonek, bo to coś naprawdę paskudnego. Tak jak totalitarny komuno faszyzm i cenzura polityczna.
RE: Represje covidowe w Holandii -
hogan - 07-06-2022
Cofnij się do wcześniejszych postów i sprawdź na początek kto jak nie Ty wplątałeś offtopic o religii.
RE: Represje covidowe w Holandii -
Fedorowicz - 07-06-2022
(07-06-2022, 16:35 )hogan napisał(a): Cofnij się do wcześniejszych postów i sprawdź na początek kto jak nie Ty wplątałeś offtopic o religii. 
Represje covidowe obejmują w swych działaniach satanistyczne zwalczanie religii chrześcijańskiej. Nie jest to żaden offtopic, tylko jeden z istotnych elementów tego tematu. Nigdzie w Europie dechrystianizacja nie przebiegała tak szybko jak w Holandii . W 2013 r. rząd premiera Marka Ruttego postanowił znieść obowiązkowe lekcje religii w szkołach podstawowych, wspierając się argumentem nieuchronnych cięć budżetowych. Tylko w latach 1970-2008 zburzono ponad 200 katolickich kościołów, a ok. 150 zdesakralizowano, zmieniono w księgarnie, restauracje, mieszkania czy hale sportowe lub oddano do użytku muzułmanom, którzy po odpowiednich modyfikacjach korzystają z nich w celach religijnych. A Ty i user polliter pisaliście o swoich osobistych relacjach z religią. A właściwie o waszym negatywnym do niej stosunku. Mnie to nie przeszkadza, ot takie osobiste refleksje nie na temat. Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś ma swoje zdanie nawet jak się myli -cenię sobie cudzą szczerość, dlatego odpowiedziałem.
RE: Represje covidowe w Holandii -
hogan - 07-06-2022
I bardzo dobrze zrobiono, bo religia to nie nauka aby była w szkole a Jezus nauczał w polu, w górach a nie w wypasionych
gmachach.