RE: Międzywojnie w Polsce -
Traf - 26-08-2023
https://mycompanypolska.pl/artykul/mistrz-wedel-czyli-historia-wizjonera/4705
RE: Międzywojnie w Polsce -
hogan - 26-08-2023
I nikomu nie przeszkadzało, że bez maski i rękawiczek!
RE: Międzywojnie w Polsce -
Dezyderiusz - 26-08-2023
..I w czasie roboty można było polizać,oczywiście dla dobra klienta aby sprawdzić czy nie za słodkie ;-)
RE: Międzywojnie w Polsce -
hogan - 27-08-2023
I przerwy na papierosa były albo bezpośrednie palenie przy produkcji :-)
RE: Międzywojnie w Polsce -
polliter - 27-08-2023
(26-08-2023, 22:12 )Dezyderiusz napisał(a): ..I w czasie roboty można było polizać,oczywiście dla dobra klienta aby sprawdzić czy nie za słodkie ;-)
To wcale nie jest takie fajne. Ja codziennie muszę próbować produktów i mam już dosyć wszystkich tapenad, hummusów, pesto i sałatek. Pewnie czekoladek też bym miał dosyć.
RE: Międzywojnie w Polsce -
hogan - 27-08-2023
Przynajmniej głodny nie chodzisz
RE: Międzywojnie w Polsce -
polliter - 27-08-2023
(27-08-2023, 22:17 )hogan napisał(a): Przynajmniej głodny nie chodzisz 
Jedzenie powinno być też przyjemnością, a nie tylko obowiązkiem.
RE: Międzywojnie w Polsce -
hogan - 28-08-2023
A to już Twój problem
RE: Międzywojnie w Polsce -
Dezyderiusz - 01-09-2023
"Przed stu laty produkcja papierosów i tabaki w Raciborzu była niezwykle rozwinięta, a wyroby docierały do różnych zakątków Europy i nawet Stanów Zjednoczonych! Fabryka Domsa, jako jedna z wiodących w branży, wytwarzała wysokiej jakości produkty tytoniowe..."
![[Obrazek: 64ba46b876cdd_o_large.jpg]](https://d-art.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/7e/8d/64ba46b876cdd_o_large.jpg)
Dawno temu kupiłem prawdziwą tabakę w kiosku Ruchu ale w województwie suwalskim.W olsztyńskim nie było bo mieli zaopatrzenie z innych hurtowni.Właściwie do dzisiaj u nas nic nie ma.Jak się chce coś kupić,to trzeba jechać do Bartoszyc lub Olsztyna.W Lidzbarku zakładają sklepy,śpią na ladach,nic nie sprowadzają a później bankrutują-dziwne te ludzie u mnie..
RE: Międzywojnie w Polsce -
hogan - 01-09-2023
Mój dziadek też uprawiał tabakę a my, wnuczęta, zarabialiśmy nanizując liście na drut do suszenia :-)