RE: Wasi partnerzy -
Wąsatka - 27-09-2016
Bo ja taka skromnisia jestem. Co mam tak już się odsłaniać?
RE: Wasi partnerzy -
hogan - 27-09-2016
Każdy pisze na ile chce/ może, przymusu nie ma, ja tylko tak zaczepiam
RE: Wasi partnerzy -
Wąsatka - 27-09-2016
Ja rozumiem.
RE: Wasi partnerzy -
hogan - 27-09-2016
Kamień z serca i dziękuję
RE: Wasi partnerzy -
mysz - 28-09-2016
Jak poznałam...otóż dawno temu jeszcze młoda siksa pracowałam w pewnym urzędzie wiejskim i m.in. miałam za zadanie rozliczać biletowane zabawy/potańcówki jak się kiedyś mówiło...facet przyszedł rozliczyć się z biletów i dochodu z zabawy a ja pomyślałam: kurcze, ale przystojniak, muszę dowiedzieć się co za jeden, więc poprosiłam o dowód osobisty, chociaż nie musiał mi go pokazywać, ale o tym nie wiedział, dał mi DO z którego wszystko się dowiedziałam, że kawaler, ile lat, gdzie mieszka, gdzie pracuje...okazało się jak potem powiedział, że pomyślał o mnie, jakby to było, gdyby ta dziewczyna została moją żoną, muszę ją poderwać...i zaczęło się...zaprosił na następną zabawę wręczając mi bilet...i zaiskrzyło...po pół roku znajomości ślub i tak do dzisiaj pchamy ten wózek zwany życiem z jego blaskami i cieniami.
RE: Wasi partnerzy -
hogan - 28-09-2016
W pewnym sensie, to tak jakby z Twojej inicjatywy wszystko wyszło, bo jakbyś nie przetrzymała Go na ten dowód
osobisty, to może poszedłby sobie a tak, miał chwilę do przemyśleń
RE: Wasi partnerzy -
mysz - 28-09-2016
No tak, pierwsza zaczęłam kombinować :lol:
RE: Wasi partnerzy -
hogan - 28-09-2016
To tak jak u mnie, w każdym przypadku miałam upatrzony kąsek a potem werbowanie :lol:
Nigdy nie pociągali mnie mężczyźni, którzy za mną "latali", mimo, że to tak właśnie powinno być.
Chyba dlatego, że tych "latających" był zbyt wielu. :zdziwienieke:
RE: Wasi partnerzy -
Wąsatka - 29-09-2016
Myszko wtedy miałaś łatwiej. Teraz w dowodzie to nic nie ma.
W sumie ja też zaczepiłam Swojego na czekoladę i też jedziemy.
RE: Wasi partnerzy -
hogan - 29-09-2016
Wąsatko ale adres i wiek jest, to na wstęp wystarczy :lol:
Stan cywilny może często być mylny.