RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
hogan - 15-12-2018
Ja nic nie wiem a tym bardziej o nieplanowanych dzieciach, skoro nie planujesz :lol:
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ewus - 15-12-2018
Żadnych dzieci i mężów

hahahaha
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
hogan - 15-12-2018
Taaa, już Ci wierzę... niejedną i niejednego takich zarzekających się znam. Jedna nawet ma już czwórkę dzieci.
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ewus - 15-12-2018
O nieeeee... Serio ja nie z tych
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ro_bot - 15-12-2018
No dobra miłe Panie...
Miło było by poznać Wasze zdanie co do obchodzenia śwąt Bożego Narodzenia.
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
hogan - 15-12-2018
A to poczytaj sobie miły Panie
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ro_bot - 15-12-2018
Od czytania już mnie oczy bolą.
Na forum zaglądamy ,żeby poznać subiektywną opinię poszczególnych osobników a nie jakieś wyświechtane,książkowe frazesy.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich dociekaczy
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ewus - 15-12-2018
(15-12-2018, 19:03 )ewus napisał(a): A ja robię jak Iza. Jakoś wewnątrz siebie coś się wypaliło. Ale mam jeszcze babcię, mamę i dla nich głównie wszystko się układa. Jestem w stanie usiąść z nimi do stołu, bo po pierwsze nie zabije mnie to w żaden sposób, a po drugie fajnie jest patrzeć na szczęście bliskich bo jesteśmy "razem". Nie wiem jak będzie w przypadku gdy zabraknie babci, czy ta tradycja nadal będzie czy wszystko się rozwali. Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Mam znajomego zatwardziałego ateistę i zawsze powtarza "choćbym miał wodę święconą pić to zrobię to dla moich bliskich- dla mnie to nie ma żadnego znaczenia, ale widzę jak ważne jest to dla mojej rodziny" dlatego zastanawiam się jak to wygląda u innych. Żeby nie było, nie chcę nikogo obrazić. Podobnie jak Iza uwielbiam oglądać te wszystkie światełka, takie zboczenie chyba
Lubię patrzeć na ludzi, którzy naprawdę cieszą się takimi świętami. Nie przeszkadza mi, że ktoś śpiewa kolędy- sama to robię jak mnie napadnie. Jestem w takim zawieszeniu- kościół? Nooo nie bardzo, jeszcze kilka lat temu pasterka obowiązkowo a teraz czuję totalny odrzut od tej całej instytucji i oczywiście nigdzie się nie wybieram. Nie mogę się tłumaczyć "buntem młodziaka" bo już trochę stara jestem na to, albo jestem niedorozwinięta i dopiero teraz taki bunt się we mnie rodzi
Oczywiście biorę to żartem bo przede wszystkim żyję i daję żyć innym. Nie chcę tylko by ktokolwiek do czegokolwiek zmuszał i robił coś na siłę. Podziwiam także tych, którzy nie wierzą, a chcą mimo wszystko podarować siebie (swoją obecność) podczas świąt.
Robociku proszę, tutaj napisałam swoje zdanie. Może nie tego oczekiwałeś ale nie będę jechać po tych, którzy świętują i nie podpiszę wyroku śmierci na tych, którzy niecierpią/nienawidzą/nie obchodzą (bo nie) świąt
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
hogan - 15-12-2018
Nie było chętnych do dalszej dyskusji a więc po naszych wypowiedziach, ciągnęłyśmy temat jak się dało i to mi
się podoba a nie, że większość wątków umiera po jednej wypowiedzi.
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
martin - 17-12-2018
Administracja składa życzenia ogólnikowo aby nie urazić ateistów , żydów , osób o rożnych odcieniach wiary , gdzie te czasy odwagi , zdecydowania własnego zdania , jawnego przekazu ???