Ocena wątku:
  • 20 głosów - średnia: 3.1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Ateista i Święta Bożego Narodzenia
#1

Nie da się ukryć, że święta już blisko. Wszędzie atakują nas super cudowne prezenty dla bliskich, reklamy, piosenki, wystawy świąteczne. Jakie nastawienie mają Ci, którzy świąt nie obchodzą? Czy uczestniczą w tej tradycyjnej wieczerzy wigilijnej, czy jednak trzymają się od tego z daleka? Jakie Wy, kochani Kordialni macie odczucia? Obchodzicie święta? Unikacie? Jaki jest Wasz stosunek do tej całej otoczki świątecznej?
Zapraszam do dyskusji ubawa

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#2

Bardzo dawno temu pachniało świerkiem,smażoną rybą i prezentami.
Dobrze,że Chrześcijaństwo wlazło z butami w nasze wcześniejsze pogańskie wierzenia.
Chociaż nauczyliśmy się czytać dzięki ekspansji zachodnich księży ubawa

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#3

A jak w ogóle podchodzisz do świąt? Obchodzisz czy unikasz?

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#4

Obchodzone tradycyjnie jak zawsze.

"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Odpowiedz
#5

Nie obchodzę.
Czy unikam?
Traktuję podobnie jak żydowski Szabs czy muzułmański Id Al Fitr.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#6

Ok a jak jest w przypadku rodziny? Nie obchodzą również, czy obchodzą a Ty się od tego odcinasz? Nie zrozum mnie źle, jestem ciekawa tego, jakie podejście do tematu mają inni ubawa

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#7

W pewnym wieku nie ma się już rodziny.A na tę,która pozostała patrzy się...Powiedzmy z boku.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#8

szczerze pisząc to jestem "wrogo" ( zbyt ostre słowo ) do wszelkiej maści świąt od pewnego czasu nastawiony , był czas ze bylem na robotach za granica , tam się wszystko skończyło , jednym słowem rodzina się rozpadła , wszelkie święta to były sfrustrowane dni, żalu , braku rodziny , osób bliskich .
wiec i te święta będą w nie najlepszym nastroju , cóż i takie coś przeżyje któryś raz z kolei .

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#9

(14-12-2018, 19:18 )ewus napisał(a):  ....... Wszędzie atakują nas .....
I to by była na dziś kwintesencja świąt .
Dołożył bym : molestują , ogłuszają, tłamszą.
Doprowadzają do odruchów wymiotnych nawet do niegdyś lubianych świątecznych przejawów.

Trudno lubić dziś święta, bez religijnej motywacji , nawet trudno znieść. 
No  ale jakoś trzeba będzie , może się trafią jakieś miłe momenty .
Modne ostatnio świąteczne oświetlenie ulic jest dość przyjemne , o ile nie towarzyszy mu jakaś jeba.a 'urocza' melodyjka.

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#10

Moja propozycja dla tych co obchodzą święta, aby wyjechali gdzieś do buszu czy puszczy albo na bezludną wyspę bez żadnych
urządzeń medialnych i elektrycznych i aby sprawili sobie święta jakie kiedyś były i aby pozostały miłe wrażenia, bo kiedyś
rzeczywiście święta miło się wspominało, zwłaszcza u mnie jak jeździliśmy do babci i dziadka i była cała rodzina. Nie było kłótni, tylko
przygotowania, wieczerza, wspominanie tych co odeszli, prezenty i śpiewanie kolęd, plus obowiązkowo w dzień wigilijny wyjazd
z dziadkiem saniami po choinkę i w dzień wigilijny dopiero choinka była ubierana a nie trzy miesiące wcześniej czy nawet tydzień! :dashi:

Ja obecnie nie obchodzę świąt żadnych ale jak mi palma odbije, to zrobię dziś a może jutro... jak mi się zachce. ubawa2
Lubię atmosferę pod względem wszelakich świecidełek, lampek, bo wieczorami w pochmurne wieczorne dni, jest przyjemnie.
Urodziłam się jako chrześcijanka, katoliczka i z rodzicami wszystkie święta obchodziłam, jak wyprowadziłam się z domu, to
kilka razy wykonałam wszelkie przygotowania świąteczne z całą pompą przeróżnych oświetleń domowych i podwórkowych a teraz
mi nawet się nie chce. Niech inni robią a ja sobie oko pocieszę  :lol:
Rodzina wie, że nie obchodzę ale mimo to w wigilię dzwonią z życzeniami, to odwzajemniam i tyle.
Nie jestem wrogo nastawiona, bo każdy robi to, co mu pasuje ale nie cierpię narzucania się przez wszelkie media i reklamy.
Halo, dzień dobry, tu ubezpieczenia, czy zadbała pani na nowy rok o ubezpieczenie na nowy rok lub może chce pani taki prezent
sprawić komuś bliskiemu pod choinkę?
No to wtedy już lecą epitety...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości