RE: Jaka kobieta? -
Siwy - 23-05-2016
(22-05-2016, 23:41 )hogan napisał(a): Siwy, co dobre i czy smakowało? Bardzo proszę abyś rozbudowywał swoje wypowiedzi, bo Twój post, to spam.
Co do wypowiedzi Robocika, to może chodzi o zmysłowość, czyli pociągająca w każdej kwestii? :wink:
I tu dałabym inny przykład:
On dąży do seksu ale ona umie tak go skokietować, że zapomni o seksie ale będzie z nią spędzał czas jak w siódmym niebie.
Z tą furą dobre.
RE: Jaka kobieta? -
ro_bot - 23-05-2016
Chodziło mi o coś innego.
Przy poznawaniu potencjalnego partnera każde stworzenie szuka możliwie najlepszego materiału genetycznego.
Nie można mierzyć za wysoko ani za nisko.
Zwyczajnie,na własną miarę.
Zbyt duża rozbieżność nie rokuje na udany związek.
Miłośniczka wywodów naukowych(astronomia

)poszuka astronoma.A sympatyk fur-gablociarki i stworzą jaknajbardziej udany związek.
(w temacie o zmysłowości spróbuje się nie wymądrzać,ponieważ idziecie we właściwym kierunku)
RE: Jaka kobieta? -
hogan - 23-05-2016
No niby racja ale z drugiej strony, jak obydwoje będzie astronomami, to przyjdzie dzień, że znudzą
się z sobą i dlatego najczęściej, łączą się przeciwności. Mało jest par, w stosunku choćby nauczycieli.
Czyli, jak weźmiemy liczbę ogólną nauczycieli i w tym par, to tych par jest można by rzec, garstka.
Zdarzają się takie łączenia w pary ale to raczej mało występuje.

Mogą co jedynie mieć podobne zainteresowania, które ich do siebie zbliżą ale ten sam zawód, to porażka.
Dodam jeszcze w sprawie najlepszego materiału genetycznego.
Tu chyba też nie tak to wygląda... albo zakładam inną możliwość.
Bo jak wytłumaczyć przypadki, gdzie kobieta lub mężczyzna, nie patrzy na urodę i na walory przyszłego
wybranka/ ki. Na przykład, ona wybiera kalekę albo on wybiera na żonę, kobietę, która uznana jest
za najgorszą fajtłapę w okolicy. Tu raczej rządzi miłość... albo właśnie to co wspomniałam, inna możliwość.
Może istnieją tak silne genetycznie osobniki, że nie zwracają uwagi na "ułomności" potencjalnego wybranka?
Przyszło mi to do głowy dlatego, że sama raczej nigdy nie patrzę na nic a co jedynie na coś, w sensie, że
musi zaiskrzyć i nieważne jaki to facet.
RE: Jaka kobieta? -
ro_bot - 23-05-2016
O,jak zawód jest pasją to nie znudzą się sobą.No ale żeby oboje pracowali w tym,co człowieka pasjonuje to trzeba mieć prawdziwego farta.
Zadowolenie się kimś „gorszym“ na pierwszy rzut oka dla postronnych to temat rzeka.Może wynikać z niskiej samooceny,wygodnictwa,pieniędzy,znalezienia walorów lepiej służących przetrwaniu niż ładna buzia.Albo z czegoś nieokreślonego naukowo,ale za to celująco przez Lucy Maud Montgomery-bratnią duszą.
RE: Jaka kobieta? -
Filip - 24-05-2016
Meżczyźni stety albo niestety mają podejście praktyczne. Dobra matka dzieci, sprzątanie, gotowanie itd
RE: Jaka kobieta? -
hogan - 24-05-2016
Robociku, z tego co się orientuję, to pary które pracują w tym samym zawodzie, najczęściej rozpadają się, bo
w takim związku, następuje dominacja i rywalizacja, kto jest lepszy. Czy też, w takim związku, jeden chce być lepszy
od drugiego, pouczają się nawzajem albo też krytykują a wszystko idzie o tę rywalizację. Muszą to być wyjątkowo
dobre osoby, żeby takie zjawisko nie nastąpiło.
I może wynikać pod względem tych aspektów co wymieniłeś ale jak widać, nie zawsze. To oczywiście widzę na swoim
przykładzie. Wybierając partnera, musiałabym po prostu się zakochać, bez tego, nie weszłabym w związek na zasadzie, że
on ma dobre geny. Wiedziałabym, że taki związek to jak eksperyment a nie jak związek na dobre i na złe.
Filipku, to nie te czasy aby tak było. :lol:
RE: Jaka kobieta? -
Filip - 24-05-2016
(24-05-2016, 10:18 )hogan napisał(a): Filipku, to nie te czasy aby tak było. :lol:
No ale w podejściu mężczyzn tak jest.
RE: Jaka kobieta? -
hogan - 24-05-2016
O ile on, poczuwa się do odpowiedzialności utrzymywania rodziny pod względem finansowym, wtedy tak, masz rację.
RE: Jaka kobieta? -
bonaparte - 24-05-2016
Kinga Duda ewentualnie Edyta Herbus
RE: Jaka kobieta? -
Filip - 24-05-2016
O to nie pytasz w tym wątku. Pytasz czego mężczyźni oczekują od kobiet i jaki jest ich typ.
Gdzieś czytałem o podejściu praktycznym mężczyzn, które sprawia że męzczyźni eliminują w kobietach cechy negatywne typowo praktyczne, te o których mówilem wcześniej.
Kobiety mają tak, ze doszukują się cech pozytywnych np. mówią on zmieni się po slubie i czesto się zawodzą.