RE: Ubiór więzienny -
hogan - 04-12-2014
No ok, rozumiem
Takich z ZK widziałam kiedyś bo jak mieszkałam z rodzicami w bloku to byli na budowie i budowali nowe bloki. Bałam się

A wiadomo co takiemu do łba strzeli?
RE: Ubiór więzienny -
bonaparte - 05-12-2014
do pracy raczej wysyłają tych co siedzą np. za niepłacenie alimentów, nanspokojniejsi są to wjęźniowie
RE: Ubiór więzienny -
hogan - 05-12-2014
Tam byli z napisem na plecach ZK, widziałam to codziennie i pamiętam bardzo dobrze. :buzki:
RE: Ubiór więzienny -
bonaparte - 05-12-2014
no bo piszę właśnie że więźniowie zk co wychodzą do pracy to zwykle siedzą za drobne rzeczy i mają dobrą opinie.
RE: Ubiór więzienny -
hogan - 05-12-2014
Hym... a z tego co zrozumiałam, to Siwy pisał troszkę inaczej
RE: Ubiór więzienny -
Siwy - 05-12-2014
Praca jest nagrodą i z półotwartego wychodzą na zewnątrz do pracy. Przeważnie w ubraniach cywilnych, swoich. Ale z tym to różnie jest.
Oczywiście dobra opinia wychowawcy to podstawa.
RE: Ubiór więzienny -
hogan - 05-12-2014
Nie bardzo rozumiem... o co chodzi z tym "wychudzeniem"?
RE: Ubiór więzienny -
Siwy - 05-12-2014
(05-12-2014, 14:22 )hogan napisał(a): Nie bardzo rozumiem... o co chodzi z tym "wychudzeniem"? 
Bo są chudzi i niedożywieni. :ubawa:
Literówka Izuniu, o wychodzeniu do pracy "na wolności" , poza murami Zakładu Karnego pisałem.
RE: Ubiór więzienny -
hogan - 05-12-2014
Aha :ubawa:
No różnie z tym jest, bo tych co pamiętam, to przywozili już w tych ciuchach z napisem ZK i w tych też ich zabierali z powrotem.
RE: Ubiór więzienny -
Siwy - 05-12-2014
(05-12-2014, 17:26 )hogan napisał(a): Aha :ubawa:
No różnie z tym jest, bo tych co pamiętam, to przywozili już w tych ciuchach z napisem ZK i w tych też ich zabierali z powrotem.
Tuż przed tym zamieszaniem z rodzicami, to z nimi współpracowałem. Robiliśmy z kolegą sterowanie, automatykę a oni u innego podwykonawcy lutowali podstawki pod przekaźniki na płytce. Przychodzili normalnie ubrani, tam pieczątkę podbilali na przepustce , a odpowiadał za nich "starszy celi", czy podobnie ta jego funkcja brzmiała. Też osadzony.
Co do przewinień to mieli różne na koncie, ale ci byli prawie "zresocjalizowani".