RE: Orion- powrót z Księżyca na Ziemię -
hogan - 17-12-2023
No właśnie te wszelkie pozostawione ślady, przemawiają za tym, że takie założenie nie może być wykluczone.
Ile już nowych wykopalisk dokonano, jedno choćby we Francji odkryto system mocowania dźwigów – wciągarek i żurawi.
A wszystko z okresu sprzed 2tyś. lat i tylko pod kilkoma metrami... a co by znaleźli, gdyby dokopali się na 100 km...
Znalazłam coś na ten temat, to było w 2010 roku.
https://www.rp.pl/nauka/art14896031-we-francji-archeolodzy-odkopuja-starozytny-rzymski-port
RE: Orion- powrót z Księżyca na Ziemię -
Traf - 18-12-2023
@
hogan wszystko ładnie, tylko zapomniałaś dodać, że każda rozwijająca się cywilizacja eksploatuje planetarne zasoby surowców. Innymi słowy tworzy wielkie kopalnie paliw jak i wydobywające niezbędne surowce, między innymi miedź, żelazo, cynę... Taka eksploatacja nie znika bez śladu...
RE: Orion- powrót z Księżyca na Ziemię -
hogan - 18-12-2023
Jasne, że nie znika, chodzimy po tym. Wszystko zatacza koło.
RE: Orion- powrót z Księżyca na Ziemię -
Traf - 19-12-2023
(18-12-2023, 18:38 )hogan napisał(a): Jasne, że nie znika, chodzimy po tym. Wszystko zatacza koło.
Jeśli ta cywilizacja miałaby latać w kosmos, to jednak wydobyte pierwiastki odleciałyby razem z nimi...
Poza tym chodzi mi głównie o ślady po gigantycznym przeoraniu ziemi, bo drążąc tunele, czy też robiąc kopalnie odkrywkowe, zaburza się naturalny układ skał, który już na zawsze odzwierciedla dokonaną zmianę, a z tego co wiem, to badacze historii Ziemi znajdują pozostałości po jedynie bardzo prymitywnych kopalniach, które w żadnym razie nie mogłyby służyć wysoko zaawansowanej cywilizacji...
RE: Orion- powrót z Księżyca na Ziemię -
hogan - 19-12-2023
No nie mogę się z tym zgodzić, bo coś wydaje się nam prymitywne a wcale takim nie musi być.
Kiedyś widziałam taki film, na którym było fajnie pokazane jak ludzie kopią odnośnie wykopalisk i można
było się uśmiać, bo to co do dziś robią, to dopiero prymitywizm.

Coś na zasadzie kopania dołka, który na przykład zalewa woda i to co najważniejsze, zostaje na dnie w tym dołku.
Nie dam rady opisać wszystkiego, bo i pamiętam piąte przez dziesiąte ale ja właśnie dziś tak widzę odkrycia, czyli
porównując w skali 1 do miliona, tyle odkopujemy, czyli w skali Ziemi, prawie co nic, zero.
To takie przewracanie kartek w książce, gdzie jest milion stron.