Kordialne
Przeznaczeni - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Przeznaczeni (/showthread.php?tid=588)

Strony: 1 2 3


RE: Przeznaczeni - Roślinka - 19-09-2014

(19-09-2014, 3:54 )hogan napisał(a):  Pytanie do Was czy istnieje coś takiego jak przeznaczenie?
Czy człowiek ma z góry ustalone zdarzenia i jesteśmy tylko marionetką?
Czy według was wszystko jest zapisane?
Jest coś takiego czy nie?
Może sami jesteśmy kowalami swojego losu i wszystko przychodzi tak jak na to sobie zasłużymy. Przeznaczenie to pojęcie względne. A może nic nie jest ustalone, wszystko idzie zmienić i to my musimy robić tak, żeby było dobrze. Przyszłość będzie taka na jaką sobie zasłużymy i wypracujemy. Tak, więc nic nie jest Nam pisane... czy może jednak jest?

Wydaje mi się, że nic nie dzieje się z przypadku..coś jest po coś itd
Zapisane..nie wiem..jednak  chcę wierzyć, że tak jest, że jestem jakąś marionetką bo gdyby było inaczej...


RE: Przeznaczeni - Krzysiek - 19-09-2014

Otóż, jak twierdzą poważni badacze, ów autopilot jest mechanizmem działającym w naszej podświadomości, który sięga po najczęściej stosowane przez nas zachowanie w danej, czy bardzo podobnej sytuacji...
Zwycięzca atakuje i zwycięża, Ofiara - salwuje się ucieczką, póki jeszcze czas...
Oczywiście oprócz najczęściej stosowanych zachowań, są na podorędziu tej rzadziej stosowane...
Czasami zdarza się, że właśnie to po nie sięgamy...
Często też, już po czynie, w refleksji wypowiadamy zdanie: nie wiem co we mnie wstąpiło, że tak a tak postąpiłem...
Każdemu kiedyś z nas to się przytrafiło...
Tak sądzę...Mnie tak.


RE: Przeznaczeni - Roślinka - 19-09-2014

Krzysiu mi również tak się zdarzało..
Mimo to jak coś nie tak, uciekam, zamykam się w sobie..jestem tchórzem..nie ofiarą, nie nazwałabym się ofiarą..jednak czasem zdarzenia mnie przerastają i nie zawsze zdążę przemyśleć bo np nie ma czasu..


RE: Przeznaczeni - Krzysiek - 20-09-2014

(19-09-2014, 21:56 )Roślinka napisał(a):  Krzysiu mi również tak się zdarzało..
Mimo to jak coś nie tak, uciekam, zamykam się w sobie..jestem tchórzem..nie ofiarą, nie nazwałabym się ofiarą..jednak czasem zdarzenia mnie przerastają i nie zawsze zdążę przemyśleć bo np nie ma czasu..

Co się dzieje, gdy osoba przegrywająca zazwyczaj, nagle wygra, osiągnie spektakularny sukces?

Wpada w panikę....

Nie uzyska spokoju, póki nie spotka ją fala niepowodzeń, co pozwoli Jej wrócić do szarej codzienności..


RE: Przeznaczeni - Roślinka - 20-09-2014

Krzysiu to bardzo mądre słowa..to prawda
Zawsze jak już jest ok, jak już jest się na dobrej pozycji..zastanawiam się..a gdzie tu haczyk?, może jakieś podteksty, nie to nie możliwe..to na pewno nie dla mnie..
Nie wiem, ale mam wrażenie, że mnie znasz..jakbyśmy znali się nie od wczoraj


RE: Przeznaczeni - Krzysiek - 21-09-2014

(20-09-2014, 21:25 )Roślinka napisał(a):  Krzysiu to bardzo mądre słowa..to prawda
Zawsze jak już jest ok, jak już jest się na dobrej pozycji..zastanawiam się..a gdzie tu haczyk?, może jakieś podteksty, nie to nie możliwe..to na pewno nie dla mnie..
Nie wiem, ale mam wrażenie, że mnie znasz..jakbyśmy znali się nie od wczoraj

Bo tak jest!

Wracając do meritum...

Wspomnienie przeszłości nie jest przeszłością.

Nasza wyobraźnia, psychika i pamięć przedstawiają nam coraz to nowy,  czasem pokraczny rysunek zapamiętanych, ale i po części zapomnianych wydarzeń...
Same wydarzenia się wydarzyły, zalśniły i rozprysły niczym bańki mydlane.
Jeśli były to przykre wydarzenia, to jak mydło z bańki mydlanej - wywołują łzy w naszych oczach, choć przecież, na dobre, już ich od dawna nie ma..
Ale łzy pozostają realne i one wykoślawiają obraz..
Patrząc poprzez nie, wszystko widzimy w fałszywej, dołującej nas perspektywie..

Co zrobić?

Przetrzeć oczy, uśmiechnąć się i przeć do przodu...


RE: Przeznaczeni - martin - 21-09-2014

Zgłaszam wniosek do Hogan aby Krzysztofa mianować mędrcem i doradcą  gryfów.   ztele
Czekam na poparcie userów .

( to żaden żart lub ironia z mej strony )


RE: Przeznaczeni - hogan - 21-09-2014

A ja coś powiem po krótce... jak mam wytłumaczyć wizytę na cmentarzu mojej jedynej przyjaciółki?


RE: Przeznaczeni - martin - 21-09-2014

Pewnie była ""odwiedzić "" znajomych . (?)


RE: Przeznaczeni - Roślinka - 21-09-2014

(21-09-2014, 14:33 )hogan napisał(a):  A ja coś powiem po krótce... jak mam wytłumaczyć wizytę na cmentarzu mojej jedynej przyjaciółki?

Nie bardzo rozumiem...