RE: Wielka Trójca hard rocka -
bonaparte - 27-03-2020
Posłuchajcie sobie.
Według mnie jest spore podobieństwo fragmentów z intrem Stairway to Heaven. Led Zeppelin słyną zresztą z tego, że "pożyczali" sobie różnę utwory i tworzyliu z tego coś wojego.
Tutaj mamy większą rozpiskę.
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Led_Zeppelin_songs_written_or_inspired_by_others
RE: Wielka Trójca hard rocka -
polliter - 27-03-2020
Jasne, że jest (pisałem o tym powyżej), ale to plumkanie, na które każdy mógł wpaść. Ilość akordów jest jednak ograniczona, wszystko zależy od tego jak ich użyjemy, co drugi utwór opiera się na a-moll, e-moll i G-moll (to nie są akordy do "Schodów...", tylko przykład), co nie znaczy, że każdy z nich jest plagiatem utworu jakiegoś gościa, który pierwszy je połączył.
Podejrzewam, że Page'owi mógł spodobać się motyw, który wymyślił (lub go usłyszał) i go wykorzystał, ale cała piosenka jest zupełnie inna. Zeppy sporo pożyczały, bo na tym polega blues, a gdy coś zerżnęły (najczęściej Dixona) to zawsze to podpisywały odpowiednio.
W całym tym procesie użycie słowa plagiat jest nadużyciem, ale to tylko moje zdanie, od orzekania jest sąd i biegli muzykolodzy, którzy mają na ten temat większą wiedzę. W każdym razie, proces zakończył się ugodą, więc obie strony są zadowolone. :-)
RE: Wielka Trójca hard rocka -
hogan - 27-03-2020
Polliter, rozumiem zajęcie Twego stanowiska, jednakże jeśli mielibyśmy patrzeć takimi kategoriami, to Deep Purple i Led Zeppelin nie
zaliczyłabym w ogóle do do rocka. Dla mnie to muzyka bardziej może łagodna wersja metalic.
RE: Wielka Trójca hard rocka -
Boldusia - 28-03-2020
A tam, i po co tu się kłócić.
Bo każdy może myśleć inaczej. Rock nie rock, metal nie metal, blues czy nie. Lubię Matallicę, Nightwish też.
A tam inne.
Połączenie klasyki i rocka to lubię, a ktoś zupełnie co innego.
RE: Wielka Trójca hard rocka -
Boldusia - 28-03-2020
Morrison "Cztery pory roku" Vivaldiego do utworu wplótł, na przykład.
Kiedyś Beethoven podczas wykonywania przez orkiestrę IX symfonii nie słyszał reakcji publiczności.
Co stworzył, jakie piękno, to zobaczył, gdy ktoś go odwrócił.
Prawie całe swoje dorosłe życie był głuchy, a tworzył. Jak to robił, nie wiem, nie pytam. Geniusz.
RE: Wielka Trójca hard rocka -
hogan - 28-03-2020
Nikt się nie kłóci, to tylko dyskusja i wymiana poglądów Boldusiu
RE: Wielka Trójca hard rocka -
polliter - 28-03-2020
Dokładnie, nikt się nie kłóci.
To tylko etykietki. To szufladkowanie dochodzi już do absurdu, wymyśla się nazwy stylów muzycznych zupełnie niepotrzebnie, tylko dlatego, że teksty o czymś traktują, że są dwie gitary w składzie, że muzycy mają długie włosy, że wykorzystano jakiś instrument... To bez sensu, tym bardziej, że często te różne gatunki można bez problemu określić mianem jednego (rock, metal, blues, jazz itp.). Ale po co, skoro można skomplikować proste rzeczy? Owszem, niektóre terminy są potrzebne, żeby jakoś tę muzykę określić, bo jakoś określona być musi, ale często jest tak, że nagle dowiaduję się, że słucham jakiegoś gatunku i cały czas nie wiedziałem, że tak się nazywa.
Dlatego już wcześniej napisałem, że dla mnie istnieje tak naprawdę jedyny właściwy podział na muzykę dobrą i złą. Gdybyście zobaczyli moją płytotekę to chyba byście się za głowę złapali, płyta Death stoi obok Mozarta, Iron Maiden obok Marka Grechuty, Miles Davis obok Black Sabbath, czy Bob Dylan obok Sex Pistols i jakoś się ze sobą nie gryzą.
RE: Wielka Trójca hard rocka -
ewus - 28-03-2020
Polliter brawo!

podpisuję się pod tym co napisałeś każdą częścią ciała
RE: Wielka Trójca hard rocka -
hogan - 28-03-2020
I tak powinno być, mój Mozart stoi przy disco polo
RE: Wielka Trójca hard rocka -
Wąsatka - 04-04-2020
Odpowiadając na pytanie, kiedy piszę tego posta, to Purple. W pozostałe dwa jeszcze się nie wgryzłam, a u mnie przychodzi to z wiekiem.
Co do Ludwiga van, to najprawdopodobniej słyszał w głowie to co komponował.
Też mam różności w płytotece i jakoś nikt nie protestuje.