RE: Jedzenie w pociągu -
karbon - 08-10-2017
Faktycznie można. Jeżdżąc w miare stałymi trasami już znam dobre bary i restauracje gdzie zamawiam schabowego i za chwilę słyszę jak schab jest rozbijany na kotleta a odgrzewany jakiś gotowiec.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 08-10-2017
Ty lepiej sprawdź kiedy, czy oby na pewno oni tak kotleta tłuką :lol:
RE: Jedzenie w pociągu -
karbon - 10-10-2017
Na pewno kotleta.
Przedwczoraj w hotelu miałem pokój nad kuchnią. Też słyszałem jak co chwilę kotlety robią.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 10-10-2017
To dobrze, bo może tak być, jak to Robocik napisał w którymś z tematów, że zapewniali o mięsie
bodajże wołowym(nie pamiętam o jakie mięso chodziło) a słyszał jak kozę zabijają.
RE: Jedzenie w pociągu -
jozekkg - 10-10-2017
Tak, niby podają królika, tylko dlaczego w okolicy kotów nie widać.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 10-10-2017
No weź przestań

Kocie mięso jest ponoć wyjątkowo niesmaczne i śmierdzi sikami.
A królika mięsko jest smaczne, to raczej odróżniłabym. :lol:
RE: Jedzenie w pociągu -
jozekkg - 11-10-2017
Hehe. Kiedyś czytałem artykuł, w którym dziewczyna opowiadała, że jadąc tramwajem czytała sobie artykuł, czy nawet czasopismo o kotach. Stojący obok niej Indyjczyk uśmiechnął się i powiedział, że też lubi koty. Dopiero w domu uświadomiła sobie, o co mu chodziło.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 11-10-2017
Co kraj, to obyczaj ale niech nie dziwi się, jak ktoś mu kiedy w Polsce, manto za to sprawi.
RE: Jedzenie w pociągu -
bonaparte - 11-10-2017
Mogła powiedzieć, że ona za to lubi krowy.
RE: Jedzenie w pociągu -
hogan - 11-10-2017
Albo małpy czy szczury

O! Zwłaszcza szczury, bo u nich to świętość. :lol: