RE: Czy pomożesz pijanemu? -
jozekkg - 02-10-2017
Staram się zawsze przynajmniej podejść i zorientować się co się stało.
Kiedyś też po południu latem podszedłem do delikwenta leżącego na deptaku i jak zapytałem, czy pomóc, to wybełkotał, że po prostu chce spać, a co chwila go ktoś budzi i pyta, czy mu pomóc. :lol:
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
hogan - 02-10-2017
Robociku, rozumiem
Józiu, to też w zasadzie racja :ubawa:
A potem dziwią się, że pijany dał komuś w czapę.
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
Henryk z Rynarzewa - 05-10-2017
Kilka dni temu pomogłem sąsiadowi z naprzeciwka. Leżał w rowie przed swoim domem. Ja akurat wracałem z pracy. Wyszła po niego jego matka. Próbowała podnieść, przeciągnąć, ale ten był tak pijany, że nie kontaktował. Podszedłem, a chłopak waży ze 100 kg. Zawołałem znajomego i razem wtaszczyliśmy go do domu. Ogólnie chłopak często pije. Ma 20 parę lat, ale zwykle sam dochodził do domu. Teraz jednak musiał dobrze zabalować.
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
hogan - 05-10-2017
I nie masz żadnych oporów, jak rozumiem, żeby pomóc pijanemu
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
Henryk z Rynarzewa - 14-10-2017
To zależy od sytuacji. Z pewnością nie odprowadzałbym każdego pijanego do domu.
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
hogan - 14-10-2017
No odprowadzać to i ja nie zamierzam, na takie coś, to taxi jest albo pogotowie
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
bonaparte - 15-10-2017
Jezus by pomógł.
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
bonaparte - 15-10-2017
Ja pamiętam jak w Zakopanem sie upiłem i jeździłem na nartach

Górka była całkiem stroma, a ja nie umiem jeżdzić za bardzo. Co 5 metrów się wywracałem, był niezły ubaw, bo mnie przez megafon wzywali, żebym zszedł z trasy

A moi znajomi co ze mną tam byli też mieli ubaw. Nikt mi nie pomagał sam dojechałem na dół, a potem wjechałem tą koleją na górę.
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
hogan - 15-10-2017
Jezus, przede wszystkim, znał by człowieka, wiedziałby dlaczego się upił i czy w ogóle pomocy potrzebuje.
I myślę, że każdy by pomógł, jak zaszłaby taka potrzeba i jak miałby taką "widoczność" jak Jezus.
Dobrze, że nie aresztowali Ciebie i nie zamknęli na wytrzeźwiałce.
RE: Czy pomożesz pijanemu? -
Bruce - 15-10-2017
Ta jest taka góra nawet, Wytrzeźwiałka ... A nie, tu Gubałówka chyba xD ale na wytrzeźwiałkę też bym śmignął. A ja to Jezusowi to bym polał ,gdybym spotkał takiego ziomka ,spytałbym co tam i jak tam,co tam u starego xD ,bo dawno się nie widzieliśmy. I ponadto gdyby na takim poziomie świadomości w ogóle by " kopnęło" Chrystusa, to ciekawe jak by się zachowywał xD Już to sobie wyobrażam ...
" Nie wypijesz . Nie ma opcji " - Tomaszu ? ja nie wypije ? ja nie wypije xD