RE: Lwów Ukraina -
bonaparte - 01-04-2017
Urlopu to mam sporo zaleglego, ale jak biore wolne to co ja nam do zrobienia muszą robić inni za mnie, więc nie sa zbyt zadowoleni, co rozumiem

Dlatego musze czekac na okres urlopowy kiedy bedzie mniej roboty.
RE: Lwów Ukraina -
hogan - 01-04-2017
Zależy jacy to są współpracownicy, bo jeśli nie patrzyliby na Ciebie, jak sami by chcieli urlop, to ja też
nimi bym się nie przejmowała.
RE: Lwów Ukraina -
karbon - 01-04-2017
Każdy ma prawo do urlopu.
Wydajniej się pracuje myśląc o pracy a nie o odpoczynku.
Moim zdaniem człowiek wypoczęty jest wydajniejszy w pracy. Dając możliwości urlopowe pracownikowi zyskuje się jego lojalność. Obie strony czerpią (przynajmniej moim zdaniem powinny) korzyści. Pracownik wie że może liczyć na odpoczynek w uzgodnionym terminie a pracodawca wie że wypoczęty człowiek pracuje efektywniej niż zmęczony. Ponadto pracownik u wyrozumiałego pracodawcy ma dla niego szacunek i wie że jak zarabia pracodawca to i zarabia pracownik (oczywiście przy normalnych stosunkach pracy). Tak to widzę i w mojej firmie to się sprawdza.
Nie ma takiej opcji że gdybym poprosił o urlop teraz to mam odmowę. Jedyny problem to okresy urlopowe. Jedyna możliwość odmowy to gdy ktoś już ma zarezerwowany urlop w tym terminie. Wiadomo że lukę trzeba jakoś uzupełnić. I sam odpoczywając wiem że za jakiś czas będę musiał popracować więcej żeby kolega z pracy mógł wypocząć.
Dla mnie to naturalne i bardzo chętnie biorę trasy za kogoś kto jest na urlopie bo wiem że wypoczywa z rodziną. Nawet mi radość sprawia takie zastępstwo. Bo się cieszę że kolega z pracy jest teraz szczęśliwy.
Mnie akurat nikt nie zastępuje bo nie mam stałych tras. Gdy jestem na urlopie lub kogoś zastępuję kto jest w trakcie urlopu moje auto ma też zasłużony urlop...
Pewnie to chore jest zjawisko ale nie lubię jeździć innymi autami bo kocham swoje. No jeszcze jak mi przyjdzie jechać autem Jarka którym jeździłem kilka lat temu to jest ok. A tak to nie bardzo. To chore ale zżywam się z autami i traktuję je jak przyjaciela. W końcu to w trasie nie mam nikogo z pewnych przyjaciół poza autem. Razem rozmawiamy, rozumiemy swoje potrzeby itd...
Ups, sorry... Zboczyłem z tematu...
Wracając do współpracowników to moim zdaniem nie ma co zazdrościć że ktoś korzysta z urlopu bo samemu zaraz o taki urlop będziemy prosili. Rozumiem zazdrość podróżniczą ale to jest inna zazdrość. Taka dobra co buduje w człowieku ciekawość i chce zobaczyć coś ktoś inny uważa że to ciekawe jest...