RE: Księgi drzewne -
bonaparte - 17-01-2017
W Gwiazdach Lombardu można by to nieźle opylić, pewnie wzięli by za to kilkaset dolarów
RE: Księgi drzewne -
hogan - 17-01-2017
Ty to masz pomysły :ubawa:
I myślisz, że ktoś by to sprzedał?
Wątpię, bo to jak antyki z początku XIX wieku
RE: Księgi drzewne -
Bruce - 18-01-2017
Kuźwa , z tego zdjątka Myszencji ,to wyglądają naprawdę magicznie ... takie cudeńko potrzymać w ręki,poczytać ,chętnie ; P W tybecie mają też księgi ponoć spisane na specjalnym tworzywku które liczą sobie już blisko pare tysięcy lat .
RE: Księgi drzewne -
Wąsatka - 18-01-2017
(17-01-2017, 20:24 )mysz napisał(a): Wow...przyznam, że pierwszy raz spotykam się z tematem ksiąg drzewnych...to prawdziwe cudeńko, aż ściągnęłam z neta, żeby zobrazować:
![[Obrazek: 241a6hs.jpg]](http://i63.tinypic.com/241a6hs.jpg)
Gdyby nie Pilipiuk, pewnie dowiedziałabym się przez przypadek odwiedzając Dom Długosza. Niedaleko mam rodzinę, więc dobrze się złożyło.
Klikając na link adresu sandomierskiego, zobaczymy zdjęcie takiej księgi, można je powiększyć.
Skelling Mysia śliczne zdjęcie wstawiła. Masz rację - te książki czyta się przez oglądanie.
RE: Księgi drzewne -
Bruce - 18-01-2017
Taka cała biblioteka takich ksiąg,coś wspaniałego . Andrzej Pilipiuk,znany także jako pan Wędrowycz ; D
Pomyśleć,jak wiele cudeniek kryje się jeszcze przed naszymi oczyma
RE: Księgi drzewne -
Wąsatka - 18-01-2017
Tak tak, Konan destylator. :ubawa:
Cudeniek jest wiele i wystarczy czasami przeczytać lekką książkę, aby dowiedzieć się o ich istnieniu.
RE: Księgi drzewne -
Bruce - 18-01-2017
To pomyśl sobie ileż tych cudeniek kryje się w tych cięższych ... Dla przykładu polecam Doktrynę Tajemną ,Heleny Bławatskiej ; d
RE: Księgi drzewne -
Wąsatka - 18-01-2017
Skelling, życia nie starczy.
RE: Księgi drzewne -
mysz - 18-01-2017
O, pani Bławatska, to arcyciekawa postać

...nie wiadomo na ile jej mistyczne umiejętności były prawdziwe a na ile to było oszustwo.....fakt, że to .nieprzeciętna kobieta.
RE: Księgi drzewne -
Bruce - 19-01-2017
Wystarczy zapoznać się nieco dokładniej z Relacjami o Pani Bławatskiej , lub głębiej z tym co przekazywała w swoich księgach . A dla większego efektu również porównać z naukami Starożytnych mędrców ,mistyków żeby się dowiedzieć ,że ów Dama to co głosiła ,co przekazywała ludziom zdobyła właśnie ze źródeł których początku już tak naprawdę nikt chyba nie pamięta