Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ewus - 14-12-2018
Nie da się ukryć, że święta już blisko. Wszędzie atakują nas super cudowne prezenty dla bliskich, reklamy, piosenki, wystawy świąteczne. Jakie nastawienie mają Ci, którzy świąt nie obchodzą? Czy uczestniczą w tej tradycyjnej wieczerzy wigilijnej, czy jednak trzymają się od tego z daleka? Jakie Wy, kochani Kordialni macie odczucia? Obchodzicie święta? Unikacie? Jaki jest Wasz stosunek do tej całej otoczki świątecznej?
Zapraszam do dyskusji
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ro_bot - 14-12-2018
Bardzo dawno temu pachniało świerkiem,smażoną rybą i prezentami.
Dobrze,że Chrześcijaństwo wlazło z butami w nasze wcześniejsze pogańskie wierzenia.
Chociaż nauczyliśmy się czytać dzięki ekspansji zachodnich księży
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ewus - 14-12-2018
A jak w ogóle podchodzisz do świąt? Obchodzisz czy unikasz?
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
satox - 14-12-2018
Obchodzone tradycyjnie jak zawsze.
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ro_bot - 14-12-2018
Nie obchodzę.
Czy unikam?
Traktuję podobnie jak żydowski Szabs czy muzułmański Id Al Fitr.
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ewus - 14-12-2018
Ok a jak jest w przypadku rodziny? Nie obchodzą również, czy obchodzą a Ty się od tego odcinasz? Nie zrozum mnie źle, jestem ciekawa tego, jakie podejście do tematu mają inni
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
ro_bot - 14-12-2018
W pewnym wieku nie ma się już rodziny.A na tę,która pozostała patrzy się...Powiedzmy z boku.
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
martin - 14-12-2018
szczerze pisząc to jestem "wrogo" ( zbyt ostre słowo ) do wszelkiej maści świąt od pewnego czasu nastawiony , był czas ze bylem na robotach za granica , tam się wszystko skończyło , jednym słowem rodzina się rozpadła , wszelkie święta to były sfrustrowane dni, żalu , braku rodziny , osób bliskich .
wiec i te święta będą w nie najlepszym nastroju , cóż i takie coś przeżyje któryś raz z kolei .
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
uii - 14-12-2018
(14-12-2018, 19:18 )ewus napisał(a): ....... Wszędzie atakują nas .....
I to by była na dziś kwintesencja świąt .
Dołożył bym : molestują , ogłuszają, tłamszą.
Doprowadzają do odruchów wymiotnych nawet do niegdyś lubianych świątecznych przejawów.
Trudno lubić dziś święta, bez religijnej motywacji , nawet trudno znieść.
No ale jakoś trzeba będzie , może się trafią jakieś miłe momenty .
Modne ostatnio świąteczne oświetlenie ulic jest dość przyjemne , o ile nie towarzyszy mu jakaś jeba.a 'urocza' melodyjka.
RE: Ateista i Święta Bożego Narodzenia -
hogan - 14-12-2018
Moja propozycja dla tych co obchodzą święta, aby wyjechali gdzieś do buszu czy puszczy albo na bezludną wyspę bez żadnych
urządzeń medialnych i elektrycznych i aby sprawili sobie święta jakie kiedyś były i aby pozostały miłe wrażenia, bo kiedyś
rzeczywiście święta miło się wspominało, zwłaszcza u mnie jak jeździliśmy do babci i dziadka i była cała rodzina. Nie było kłótni, tylko
przygotowania, wieczerza, wspominanie tych co odeszli, prezenty i śpiewanie kolęd, plus obowiązkowo w dzień wigilijny wyjazd
z dziadkiem saniami po choinkę i w dzień wigilijny dopiero choinka była ubierana a nie trzy miesiące wcześniej czy nawet tydzień! :dashi:
Ja obecnie nie obchodzę świąt żadnych ale jak mi palma odbije, to zrobię dziś a może jutro... jak mi się zachce.

Lubię atmosferę pod względem wszelakich świecidełek, lampek, bo wieczorami w pochmurne wieczorne dni, jest przyjemnie.
Urodziłam się jako chrześcijanka, katoliczka i z rodzicami wszystkie święta obchodziłam, jak wyprowadziłam się z domu, to
kilka razy wykonałam wszelkie przygotowania świąteczne z całą pompą przeróżnych oświetleń domowych i podwórkowych a teraz
mi nawet się nie chce. Niech inni robią a ja sobie oko pocieszę :lol:
Rodzina wie, że nie obchodzę ale mimo to w wigilię dzwonią z życzeniami, to odwzajemniam i tyle.
Nie jestem wrogo nastawiona, bo każdy robi to, co mu pasuje ale nie cierpię narzucania się przez wszelkie media i reklamy.
Halo, dzień dobry, tu ubezpieczenia, czy zadbała pani na nowy rok o ubezpieczenie na nowy rok lub może chce pani taki prezent
sprawić komuś bliskiemu pod choinkę?
No to wtedy już lecą epitety...