Śniadanie przed wyjściem z domu -
hogan - 16-12-2017
Jak wiemy, śniadanie to podstawowy posiłek, z którego nikt nie powinien rezygnować, bo dzięki niemu, mamy
siłę na cały dzień. Poza tym, taki posiłek, ma czas na strawienie a więc nie wadzi przy żadnej diecie.
Kiedyś czytałam, że dla tych, którzy nie chcą przytyć a nie mogą oprzeć się wysoko- kalorycznej porcji tortu, to
mogą sobie pozwolić na zjedzenie, zamiast śniadania(oczywiście, nie codziennie). Zjedzenie tortu we wczesnych
godzinach, mniej przyczyni się do przytycia.
I w takim razie, mam pytanie.
Czy zdarza Ci się wyjść z domu bez zjedzenia śniadania?
Co jest powodem tego, że nie jesz śniadania? Jakie masz korzyści z tego, gdy zjesz śniadanie?
Co decyduje o tym, że zjesz/ nie zjesz śniadania?
Czy czujesz się w jakiś sposób źle, niekomfortowo gdy zjesz/ nie zjesz śniadania?
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
bonaparte - 16-12-2017
Ostatnio dbam o zdrowie wiec staram się coś zjeść albo kupuje rano w drodze do pracy.
L
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
ro_bot - 16-12-2017
O godzinie 5.30 mam apetyt tylko na kawę.
Ultragłupi zwyczaj,ale jak już ma być i tak krótko to chociaż przyjemnie.
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
hogan - 16-12-2017
Bardzo słuszna postawa Krzysiu
Robociku, kiedyś też tak uważałam ale nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Odezwały się po wielu, wielu
latach picia kawy na czczo, problemy żołądkowe i nie tylko.
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
karbon - 18-12-2017
Nie wychodzę z domu bez porządnego śniadania. Chyba że wychodzę w nocy ale wtedy śniadanie jem nad ranem około 4-5 tej.
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
hogan - 18-12-2017
Mądry Chłopczyk
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
karbon - 18-12-2017
Trzymam się powiedzenia:
"Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak."
lub
"Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi."
i nie narzekam na takie ustawienia w moim planie spożywania posiłków.
Przeważnie jest tak że jadam dwa śniadania. Z obiadem już jest gorzej bo różnie bywa z czasem i nie mam systematyczności co do godziny posiłku. Czasami to 13 a czasami 16. Tak nie powinno być ale co zrobić jak praca nie pozwala na obiady o podobnej godzinie.
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
hogan - 18-12-2017
Też uznaję taką zasadę
Dodatkowo, od jakiegoś czasu, zjadam z puszki na czczo dwa plasterki ananasa. Codziennie.
To pomaga w trawieniu i ogólnie w dobrym metabolizmie.
Zauważyłam różnicę już po dwóch dniach.
Przez wiele lat, nie jadłam ananasa, bo miałam do niego wstręt spowodowany tym, że kiedyś
jadłam go okropnie dużo i mi obrzydł na maksa a więc od teraz, znów zaczęłam go jeść
i stosuję bardziej jako lek, wmawiam sobie, że to tabletka, że umrę jak nie zjem, itd. :lol:
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
jozekkg - 19-12-2017
Ja śniadanie jem jak tylko otworzę oczy. Obiad już o różnych porach, a z kolacją to już różnie bywa. Zjem co nieco jak na prawdę jestem głodny.
RE: Śniadanie przed wyjściem z domu -
hogan - 19-12-2017
Grunt, że o śniadaniu pamiętasz