Odpowiedź w wątku: Czy też lubicie filmy ze Steven Seagalem?
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 23-08-2020, 11:49
No i to rozumiem, zdanie kogoś, kto trenował u najlepszych ubawa2
Napisane przez karbon - 23-08-2020, 2:45
Co do Seagala to moim zdaniem gra całkiem dobrze. Lubię oglądać filmy z jego udziałem. Mają nutę humoru, nie są tak "naszprycowane" nienaturalnymi efektami (choć nie zawsze) i mają to co w filmach akcji potrzebne czyli napięcie. U Seagala w scenach walki widać że naturalnym dla niego jest aikido. O ile wykonuje techniki aikido jest ok. Przy innych sztukach nieco to jest naciągane.
Zresztą sztuki walki w filmach to bardziej cyrk i parodia niż sama sztuka. Dużo fikcji, ma być atrakcyjnie dla widza. Dla znawcy to żenada. Takie jest kino. Naciągane na potrzeby widza. A widz nie zainteresuje się zwykłymi technikami. Muszą być niezwykłe. A te znów są sztuczne i nienaturalne.
Napisane przez hogan - 22-08-2020, 21:08
W tym sek, że w Segala filmach jest mało bijatyk. To też duży plus. Bo na przykład film jakikolwiek Bruca Lee, to
tylko bójki bez treści.
Napisane przez Dziad Kalwaryjski - 22-08-2020, 20:06
Filmy dla mało wymagających. (Bardzo proszę, bez wulgaryzmów- edytowane przez hogan) w łeb każdy głupi potrafi.
Napisane przez Dezyderiusz - 21-08-2020, 21:07
Nie lubię i różnych wandamów też ;-)
Napisane przez hogan - 21-08-2020, 21:04
No cóż... o gustach się nie dyskutuje, jednakże skoro poruszacie kwestię aktorstwa Segala i przed nim stawiacie
filmy chińskiej produkcji, to nie wiem co dla Was jest dobrym kinem. Mi Segal się podoba jako aktor bo jest naturalny.
Ma sztywne ruchy, takie jakie są wymagane przede wszystkim w aikido. Segal jest po szkole policyjnej, gdzie karate
było od niego wymagane. Następnie w klasztorze wyćwiczył aikido i kung- fu a że poczuł smykałkę do sztuk walki,
to poznał kolejne, tj. judo i kendo. Niektórym jego ruchy wydają się sztywne i stąd ocena jako słabego aktora ale
tym właśnie w moich oczach zyskał, bo nie jest sztucznie grającym chińczykiem(latającym w powietrzu) lecz
udało mu się sztuki walki połączyć z aktorstwem i to nazywa się kunszt najwyższej klasy. Jak ktoś się zna na sztukach
walki, będzie wiedział o czym piszę. Jean-Claude Van Damme natomiast, to już bardziej aktor, chociaż też zna sztuki
walki ale nie tak perfekcyjnie jak Segal.

Chińskie i japońskie produkcje mnie śmieszą, nawet z udziałem Bruce Lee.
Napisane przez polliter - 21-08-2020, 17:51
Cytat:Czyli koneser kina  azjatyckiego jeśli  lubisz dramaty  plus sztuki walki to polecam ci film siedmiu samurajów Akiry Kurosawy.


 Widziałem. ubawa

Kurosawy widziałęm prawie wszystkie filmy. Nie przesadzajmy z tym koneserem, lubię kino azjatyckie, ale bez jakiejś wielkiej fascynacji. Podoba mi się kino koreańskie, ale tam niewiele walki wręcz (chociaż taki "Oldboy" to piękna scena walki nakręcona jednym ujęciem).


Cytat:Filmy  Van Damme są  nie takie złe  jeśli  przymrużysz oko na ich niedociągnięcia.

Nie twierdzę, że są złe, przecież na nich wyrosłem (i z nich wyrosłem), wtedy to były dla mnie najlepsze filmy na świecie, teraz oglądam je bardziej z sentymentu i raczej z politowaniem i, jak wspomniałem, czasami się uśmiecham, a czasami czuję się zażenowany, że coś takiego mi się podobało, ale przecież podobało mi się, nie mogę się tego wyprzeć. 


Cytat:Oczywiście  te z jego młodości w  nowych  jest więcej  "aktorstwa".


Nie interesuje mnie jego aktorstwo, bo jest beznadziejne. Już nie ta kondycha to musi nadrabiać "aktostwem", ale wolę jak obija na filmach innym gęby niż jak "gra". ubawa
Napisane przez satox - 21-08-2020, 17:38
(21-08-2020, 17:33 )bonaparte napisał(a):  
(21-08-2020, 8:29 )jeruka9 napisał(a):  Lepsi  aktorzy  to Jet Li  oraz  Donnie Yen.

Ujdą   też filmy z Jean Claude Van-Damme

Seagal to średni  aktor.

Co  do filmów  tych powyższych to polecam:

Quest z Jean Caude Van-Damme.

Trylogie ip mana z Donnie Yenem.

Oraz Hero z Jetem Li.

Jackie Chana raczej  nie  polecam bo to kino komediowe dla rodziny a nie prawdziwe kino sztuk walki.


Jet Li dobry jest, kiedyś oglądałem wszystkie jego filmy. Najbardziej jednak lubiłem Jackie Chana właśnie, podobało mi się, że jego filmy były bardzo komediowe. Z Chińskich filmów tego typu to najlepszy był dla mnie Shaolin Soccer. Tyle że to była totalna komedia.

W sumie to ja też z takich filmów wyrosłem i nie oglądam już ich tyle, ale wyrosłem tak w wieku może 30 lat ubawa2
Szkoda bo ip  man jest świetny Ip Man  był  nauczycielem  Bruca Lee  ciekawa historia i efektowne  walki.

I  pierwsze filmy Van Damme  też  mialy  jakąś  "historię"  do opowiedzenia.
Napisane przez bonaparte - 21-08-2020, 17:33
(21-08-2020, 8:29 )jeruka9 napisał(a):  Lepsi  aktorzy  to Jet Li  oraz  Donnie Yen.

Ujdą   też filmy z Jean Claude Van-Damme

Seagal to średni  aktor.

Co  do filmów  tych powyższych to polecam:

Quest z Jean Caude Van-Damme.

Trylogie ip mana z Donnie Yenem.

Oraz Hero z Jetem Li.

Jackie Chana raczej  nie  polecam bo to kino komediowe dla rodziny a nie prawdziwe kino sztuk walki.


Jet Li dobry jest, kiedyś oglądałem wszystkie jego filmy. Najbardziej jednak lubiłem Jackie Chana właśnie, podobało mi się, że jego filmy były bardzo komediowe. Z Chińskich filmów tego typu to najlepszy był dla mnie Shaolin Soccer. Tyle że to była totalna komedia.

W sumie to ja też z takich filmów wyrosłem i nie oglądam już ich tyle, ale wyrosłem tak w wieku może 30 lat ubawa2
Napisane przez satox - 21-08-2020, 17:31
(21-08-2020, 17:09 )polliter napisał(a):  Już dawno wyrosłem z filmów o sztukach walki, kiedyś łykałem je masowo, bez zapicia, ale miałem wtedy może 12 lat. Teraz te filmy, co najwyżej, mnie śmieszą (te lepsze) albo żenują (te gorsze).
Zdarzają się jeszcze chińskie produkcje, które obejrzę z przyjemnością, choćby "Przyczajony tygrys, ukryty smok", ale to nie jest kino dla gówniarzy, tylko kultura "wuxia", dla nieco bardziej "rozwiniętych" fanów kina walki, którzy chociaż pobieżnie znają tę kulturę.

Seagal jest kiepskim aktorem, bo i nikt od niego nie wymaga, by był dobrym. On ma się efektownie naparzać w filmie i tego chcą widzowie, a nie jakiegoś "aktorstwa", to nie jest kino moralnego niepokoju. Tyczy się to wszystkich aktorów kina kung fu czy w ogóle kina akcji. Słabymi aktorami są też Van Damme, Bruce Lee, Schwarzenegger, Lundgren itp. To nie aktostwo chcą zobaczyć ludzie (w tym ja) oglądając filmy z ich udziałem.

Czyli koneser kina  azjatyckiego jeśli  lubisz dramaty  plus sztuki walki to polecam ci film siedmiu samurajów Akiry Kurosawy.

Filmy  Van Damme są  nie takie złe  jeśli  przymrużysz oko na ich niedociągnięcia.

Oczywiście  te z jego młodości w  nowych  jest więcej  "aktorstwa".
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.